CZĘSTOCHOWA – Pielgrzymi na septariach czyli o skarbach Gnaszyna

Pierwsze cieplejsze dni kwietnia postanowiliśmy spędzić w terenie.
Ktoś wpadł na pomysł, że pasuje ponownie „zrobić Gnaszyn” więc skoro zebrała się ekipa i czas był odpowiedni, to ruszyliśmy w sobotni poranek w kierunku Częstochowy. Mimo że w przeciągu kilku lat odwiedzaliśmy już te tereny kilkukrotnie, to jednak zawsze pełni entuzjazmu chętnie tu wracamy za sprawą obfitości okazów łatwych do pozyskania. Wyjazdy w te rejony, jak się okazuję nie tylko w nas budzą spore emocje, ale i również wśród naszych najbliższych, którzy ze zdziwieniem dowiadują się że nie jedziemy do Sanktuarium na Jasnej Górze a jedynie „zbierać kamienie”. Nie dla wszystkich jest oczywiste że do Częstochowy można się wybrać nie tylko w celach religijnych. Emocje sięgają zenitu gdy do rodzinnych opowieści wkrada się błąd i po czasie dowiadujemy się od Babci czy Dziadka że byliśmy z kolegami w Częstochowie na pielgrzymce.
Rodzinne rozterki nie mają tu jednak znaczenia, bo Miasto Świętej Wieży warto rozpatrywać pod nieco innym kątem niż na ogół się przyjmuje, czyli przez pryzmat bogatej mineralizacji, ciekawej budowy geologicznej oraz wieloletniej tradycji wydobycia rud żelaza.

Złota Góra
Widok na Bazylikę Archikatedralną z kamieniołomu Złota Góra Czytaj dalej