WYPRAWY TERENOWE W ROKU 2017 – cz. 2

Zapraszam na kolejną część wpisu o naszych wyprawach terenowych w roku ubiegłym – drugą z trzech 🙂

CHĘCINY – GÓRA ZAMKOWA 
Świętokrzyskie, Polska

Wśród minerałów występujących w regionie kielecko-chęcińskim najbardziej rozpowszechniony jest kalcyt. Ten pospolity węglan, często obecny w formie żył w wapieniach, ze względu na ciekawe ubarwienie odznacza się tutaj licznymi walorami dekoracyjnymi oraz bywa pożądany przez kolekcjonerów. Okazy spotykane w okolicach Chęcin, posiadające charakterystyczne różowe bądź wiśniowo-czerwone zabarwienie określane są mianem różanki. Barwa ta jest wynikiem obecności domieszek związków żelaza, reprezentowanych głównie przez hematyt. Do najciekawszych jednak okazów zaliczane są te, w których obok dominujących czerwonych barw występują również zielone bądź niebieskie, powodowane przez minerały miedzi.


Zamek Królewski w Chęcinach

W przeszłości rejon Chęcin stanowił ważny ośrodek kamieniarski, skąd pozyskiwane były ozdobne wapienie (w tym również różanki) zwane tutaj marmurami. Skały te stanowiły ważny surowiec wykorzystywany do celów architektonicznych.
Najatrakcyjniejsze okazy znane są z pobliskich odkrywek m.in. w Zelejowej, Miedziance, Rzepce i Stokówce. Nic więc dziwnego, że przemierzając Zamek w Chęcinach bez większych trudności można zauważyć wapienie z różnobarwnymi żyłami kalcytu, stanowiące elementy murów. Niektóre „kostki” aż proszą się na półkę 🙂



Tablice przed wejściem na Górę Zamkową


Zakuty w dyby miałem czas by lepiej przyglądnąć się zamkowym murom 🙂

Przykłady różanki na chęcińskim zamku:







Azuryt na kalcycie


Wieże Zamku Królewskiego


Tablica opisująca „chęcińskie marmury”

CHĘCINY – KAMIENIOŁOM KORZECKO 
Świętokrzyskie, Polska

Nieczynny kamieniołom dolomitu i kalcytu żyłowego utworzony u podnóża Góry Rzepka (356 m n.p.m.), około 1 km na południowy zachód od Chęcin. Równocześnie jest to miejsce będące rezerwatem skalnym oraz od kilku lat stanowiące Europejskie Centrum Edukacji Geologicznej czyli ośrodek naukowo-badawczy wraz z centrum konferencyjnym Uniwersytetu Warszawskiego. Wewnątrz kamieniołomu ulokowano  pięć pawilonów ECEG, składających się na audytorium, sale dydaktyczne, hotele i laboratoria.


Widok na budynki Europejskiego Centrum Edukacji Geologicznej

W kamieniołomie odsłaniają się jasnoszare dolomity dewońskie, ku górze profilu przechodzące w wapienie.
Na ścianach wyrobiska widoczne są liczne spękania i uskoki tektoniczne, z którymi wiąże się mineralizacja kalcytowo-barytowogalenowa. Genetycznie okruszcowanie związane jest z roztworami hydrotermalnymi krążącymi w permie i triasie, szczelinami spękań (Słomka, Joniec 2012).
W północno-zachodniej części pierwszego poziomu eksploatacyjnego widoczna jest żyła kalcytu o białym z różowym odcieniem zabarwieniu. Żyła ta ulega ciągłemu wietrzeniu i rozpadaniu na okruchy krystalicznego kalcytu, gromadzące się w spągu (Pabian 2015 po Fijałkowska & Fijałkowski, 1973; Sowa, 2004).
Na obszarze rezerwatu „Rzepka” znajdują się również liczne mniejsze wyrobiska związane z eksploatacją różanki oraz rud ołowiu (galeny).


Ściana kamieniołomu Korzecko


Niektóre ze znalezionych szczotek kalcytowych







Druza kalcytowa


Skała znajdująca się przed budynkiem ECEG


Szczotka kalcytowa

JAWORZNIA
Świętokrzyskie, Polska

Nieczynne kamieniołomy wapieni dewońskich zlokalizowane niecały kilometr na zachód od trasy S7 w miejscowości Jaworznia. Wyjątkowo malownicze miejsce ze względu na znaczne rozmiary odkrywki oraz ciekawy kontrast barw – obecnej na wapieniach intensywnie rdzawej terra rosy w stosunku do bogato tu porastającej zieleni. Geologicznie warte uwagi przede wszystkim jako jedyne w Górach Świętokrzyskich miejsce, gdzie na dużej powierzchni (szeroka północna ściana kamieniołomu o dł. 700 m i wys. do 50 m) występuje niezgodność kątowa, erozyjna i przekraczająca na kontakcie skał waryscyjskiego kompleksu strukturalnego (białe wapienie środkowego dewonu – 392-385 mln lat temu) ze skałami alpejskiego kompleksu strukturalnego (wiśniowobrunatne piaskowce triasu – dolny piaskowiec pstry, 251 – 249 mln lat temu)(Łodziński 2012).
Jaworznia to również różnorodność form krasowych i liczne jaskinie takie jak Duża Dziura, Gazownia, Schronisko Krótkie oraz Chelosiowa Jama, Jaskinia Jaworznicka i Jaskinia Pajęcza, będące największymi jaskiniami w Górach Świętokrzyskich.
Kompleks jaskiń stanowi rezerwat przyrody nieożywionej Chelosiowa Jama.

W obrębie naszych zainteresowań nie były jednak jaskinie a okazy kalcytu które można tutaj znaleźć. Bez większego trudu natrafiamy na wapienie z żyłami kalcytu (niektóre o ładnych różowych barwach) bądź masywne, miodowe kalcyty, podobne do tych znanych z rejonu Kadzielni.










Okaz z niespodzianką – wnętrze pomiędzy
kryształami kalcytu zamieszkiwało kilka os 🙂


Znaleziony stalaktyt

Powyższy okaz po przecięciu i wypolerowaniu

Niektóre z pozostałych okazów
(po przecięciu, przygotowane na poler. Fotografie robione „na mokro”)

PODWIŚNIÓWKA
Świętokrzyskie, Polska

W odległości około 9 km na północ od Kielc, w miejscowości Wiśniówka eksploatowana jest jedna z najstarszych skał Gór Świętokrzyskich, czyli kambryjski piaskowiec kwarcytowy.
Jest to skała godna uwagi nie tylko z powodu swojego wieku, ale również ze względu na szereg minerałów występujących w jej obrębie*. Należy tutaj wymienić m.in. kwarc, limonit, goethyt, „turgit”, markasyt oraz (co stanowi największą atrakcję kolekcjonerską) rzadkie minerały fosforanowe reprezentowane przez waryscyt, metawaryscyt i wavellit. Można na nie natrafić w spękaniach i pustkach skalnych, związanych ze strefami uskoków.



Panorama Podwiśniówki w czerwcu 2017 r.

Waryscyt występuje w postaci kulistych skupień, przeważnie o różnych odcieniach barwy zielonej (najczęściej seledynowa), czasem również miodowej bądź szarej. Swój kolor zawdzięcza domieszkom chromu i żelaza. Zwykle są to niewielkie skupienia, wielkością do 1 cm.
Wavellit natomiast występuje w postaci igiełkowych kryształów ułożonych w charakterystyczne promieniste kręgi o rozmiarach nawet do kilku centymetrów.
Okazy znajdywane w Wiśniówce mają najczęściej beżową, żółtawą lub białą barwę.


Tablica przed zakładem

Podwiśniówkę (jedna z dwóch czynnych odkrywek) odwiedzaliśmy już wielokrotnie wcześniej i zawsze udawało się wrócić z okazami do kolekcji. Tym razem jednak wejście służyło przede wszystkim celom rozpoznawczym; jeszcze do niedawna w Podwiśniówce nie prowadzono eksploatacji a nieczynne wyrobisko było łatwo dostępne. Krajobraz uległ jednak znacznej zmianie wobec tego co pamiętam z ostatniej wizyty. Spędzając tutaj kilka minut bez większego problemu natrafiłem na raczej słabe, ale dobrze rokujące na przyszłość okazy waryscytu i wavellitu.


Drobne koliste agregaty waryscytu


Wavellit (?) na powierzchni kwarcytu



Wavellit (?) na powierzchni kwarcytu

Piotr Zając
http://realgarblog.com

REALGAR* Wart wspomnienia jest fakt, że piaskowiec kwarcytowy ze względu na odpowiednie właściwości (m.in. duża twardość i wytrzymałość oraz niska nasiąkliwość i odporność na przebarwienia) stanowi materiał chętnie wykorzystywany w budownictwie, infrastrukturze i przemyśle.
Mineralizacja będzie szerzej opisana przy okazji kolejnego wpisu dot. wypraw terenowych (2017 – cz.3) oraz artykułu o piaskowcach kwarcytowych który jest w trakcie opracowywania.

Literatura:

    • Łodziński M., 2012: Chelosiowa Jama. W: Katalog obiektów geoturystycznych w obrębie pomników i rezerwatów przyrody nieożywionej (Słomka T., red), Wyd. AGH, Kraków, 563-566.
    • Słomka T., Joniec A., 2012: Góra Rzepka. W: Katalog obiektów geoturystycznych w obrębie pomników i rezerwatów przyrody nieożywionej (Słomka T., red), Wyd. AGH, Kraków, 575-577.
    • Pabian G., 2015. Kierunki zagospodarowania terenów pogórniczych na przykładzie wybranych geostanowisk Wzgórz Chęcińskich – stan aktualny i perspektywy rozwoju. Przegląd Geologiczny, Tom 63, nr 8, 470-474.

CZĘSTOCHOWA – Pielgrzymi na septariach czyli o skarbach Gnaszyna

Pierwsze cieplejsze dni kwietnia postanowiliśmy spędzić w terenie.
Ktoś wpadł na pomysł, że pasuje ponownie „zrobić Gnaszyn” więc skoro zebrała się ekipa i czas był odpowiedni, to ruszyliśmy w sobotni poranek w kierunku Częstochowy. Mimo że w przeciągu kilku lat odwiedzaliśmy już te tereny kilkukrotnie, to jednak zawsze pełni entuzjazmu chętnie tu wracamy za sprawą obfitości okazów łatwych do pozyskania. Wyjazdy w te rejony, jak się okazuję nie tylko w nas budzą spore emocje, ale i również wśród naszych najbliższych, którzy ze zdziwieniem dowiadują się że nie jedziemy do Sanktuarium na Jasnej Górze a jedynie „zbierać kamienie”. Nie dla wszystkich jest oczywiste że do Częstochowy można się wybrać nie tylko w celach religijnych. Emocje sięgają zenitu gdy do rodzinnych opowieści wkrada się błąd i po czasie dowiadujemy się od Babci czy Dziadka że byliśmy z kolegami w Częstochowie na pielgrzymce.
Rodzinne rozterki nie mają tu jednak znaczenia, bo Miasto Świętej Wieży warto rozpatrywać pod nieco innym kątem niż na ogół się przyjmuje, czyli przez pryzmat bogatej mineralizacji, ciekawej budowy geologicznej oraz wieloletniej tradycji wydobycia rud żelaza.


Widok na Bazylikę Archikatedralną z kamieniołomu Złota Góra

FORMACJA CZĘSTOCHOWSKICH IŁÓW RUDONOŚNYCH

Interesujący nas obszar położony jest na zachód od Starego Miasta, w dzielnicy Gnaszyn-Kawodrza. W tutejszych cegielniach eksploatacji podlega formacja częstochowskich iłów rudonośnych, w literaturze określana również jako jura brunatna (Szczepańska, Witkowska 2007 (fide Buch 1839)). Obejmuje ona miąższy kompleks osadów ilastych, mułowcowych i piaszczystych zawierających poziomy syderytów*.


Wyrobiska w dzielnicy Gnaszyn-Kawodrza (geoportal.gov.pl –
ortofotomapa z cieniowaniem i hipsometrią)

Obraz tej dzielnicy znaczą niewielkie cegielnie pozyskujące surowce ilaste na potrzeby ceramiki budowlanej. Do najbardziej znanych w środowiskach kolekcjonerskich należy wyrobisko cegielni Gnaszyn przy ul. Tatrzańskiej, należące do firmy Wienerberger Ceramika Budowlana Sp. z o.o. Nie jest to jednak jedyna odkrywka warta naszego czasu, mniejsze glinianki „Anna”, „Sowa” czy „Gliński” również obfitują w okazy którymi łatwo można wzbogacić kolekcje. Trzeba się jednak liczyć z możliwymi utrudnieniami takimi jak chociażby problem ze wstępem lub spacer przez składowisko odpadów.


Odkrywka cegielni Gnaszyn – Wienerberger, 2017 r.

Rejon częstochowski znany jest geologom nie tylko za sprawą pozyskiwania kopalin ilastych ceramiki budowlanej. Jeszcze do niedawna kojarzony był przede wszystkim z żelazem, którego zawartość w najbogatszym syderycie ilastym sięga do 36,5% (Molenda 2005). Począwszy od XIV w. rejon częstochowski stanowił ważny ośrodek wydobycia rud żelaza a zamknięcie z początkiem lat 80tych XX w. kopalni Szczekaczka pod Wrzosową wyznaczyło kres wielowiekowej eksploatacji na tym obszarze.


Przez śmieci! Cegielnia Anna, 2017 r.


Cegielnia Sowa, 2012 r.

Formacja częstochowskich iłów rudonośnych pomimo swojej nazwy nie jest związana wyłącznie z Częstochową. Odnosi się ona do ogółu skał środkowojurajskich – iłów rudonośnych monokliny śląsko-krakowskiej od górnego bajosu (kujaw) do wczesnego górnego batonu. Wychodnie tych skał stanowi wąski pas ciągnący się w kierunku SE-NW od okolic Zawiercia przez zachodnią Częstochowę po Wieluń, o długości około 100 km i szerokości do kilkunastu kilometrów w części północnej. Miąższość formacji waha się od kilkunastu metrów w części S, do około 200 metrów w części N (okolice Krzepic i Kłobucka)(Szczepańska, Witkowska 2007 (fide Osika 1970)).
Formacja częstochowskich iłów rudonośnych stanowi osad płytkich przybrzeżnych basenów do których w całym okresie sedymentacji dostarczany był materiał lądowy. Głównym czynnikiem mającym wpływ na charakter środowiska sedymentacji były zmiany poziomu morza które najprawdopodobniej regulowały dostawy materii lądowej. W okresach zwolnionego przyrostu osadu powstawały warunki sprzyjające późniejszemu tworzeniu się konkrecji syderytowych (Gedl i in. 2003).


Kulista konkrecja syderytu ilastego. Cegielnia Anna, 2017 r.

SYDERYTY ILASTE, SEPTARIE I MINERALIZACJA

Jednym z głównych powodów dla których okolice Gnaszyna są interesujące dla kolekcjonerów minerałów i skamieniałości są konkrecje syderytu ilastego (sferosyderyty). Skały te tworzyły się w warunkach lepszego natlenienia basenu niż iły w których występują; na etapie spadku tempa sedymentacji. W ich powstaniu miała również udział obfitość materii organicznej jako głównego producenta jonów węglanowych (Gedl i in. 2003).
Konkrecje te wykazują znaczną różnorodność form morfologicznych. Zróżnicowanie dotyczy kształtów, rozmiarów, obecności lub braku fauny oraz stopnia jej zachowania, występowania skałotoczy a także co najbardziej dla nas interesujące obecności i rodzaju struktur septariowych i mineralizacji.


Sferosyderyty. Cegielnia Gnaszyn – Wienerberger, 2017 r.

Syderyty ilaste, których wnętrze wypełniają promieniste lub poligonalne, często wtórnie zmineralizowane szczeliny zwane są Septariami. Szczeliny te mogą być związane z procesami diagenezy lub ze zjawiskami tektonicznymi które w miękkich iłach pozostały niewidoczne, natomiast w sztywnych syderytach powodowały tworzenie się spękań (Pawlikowski, Bożęcki 2015). W wyniku przenikania roztworów w głąb spękanych konkrecji dochodziło do wieloetapowej mineralizacji, głównie kalcytem i syderytem, ale i również minerałami kruszcowymi.


Septaria. Cegielnia Gnaszyn – Wienerberger

Septarie ze względu na swoje walory ozdobne stanowią materiał chętnie pozyskiwany przez kolekcjonerów. Ciekawy wzór powtarzających się, wtórnie zmineralizowanych szczelin bywa eksponowany po przez przecięcie konkrecji i kolejno wypolerowanie uzyskanej powierzchni.

Septarie (po lewej poch. z cegielni Sowa,
po prawej z cegielni Gnaszyn – Wienerberger)

Dominującą mineralizację szczelin w częstochowskich syderytach ilastych stanowią węglany. Reprezentują je syderyt, kalcyt oraz aragonit.
Kalcyt nie tylko wypełnia spękania w syderycie ale i również może tworzyć szczotki krystaliczne zbudowane z idiomorficznych kryształów. W ten sposób węglany wypełniające szczeliny nadają septariom bardzo atrakcyjny wygląd, tym bardziej ciekawy im więcej wtórnie zmineralizowanych spękań (septaria poligonalna).
Syderyty ilaste bez wtórnego wypełnienia węglanami często posiadają wnętrza powierzchniowo pokryte drobnym, białym aragonitem, który po rozbiciu konkrecji w znacznej mierze wypada na zewnątrz.


Aragonit pokrywający puste wnętrze septarii. Cegielnia Sowa, 2011 r.

Prócz węglanów w syderytach występują również minerały siarczkowe. Najliczniej reprezentują je odmiany polimorficzne FeS2 – piryt i markasyt oraz sfaleryt. W mniejszych ilościach natrafić możemy także na galenę.
Siarczki żelaza wypełniają wnętrza spękanych syderytów licznymi bardzo drobnymi kryształami. Najbardziej urokliwe są okazy w których spirytyzacji podlega całe wnętrze syderytu lub dobrze zachowana fauna. Takie okazy mogą również odznaczać się intensywną iryzacją przez co bywają chętnie pozyskiwane przez kolekcjonerów.
W zależności od barwy i intensywności iryzacji niekiedy wspomina się również o tzw. „turgicie” czyli iryzujących mieszaninach tlenków i wodorotlenków żelaza (odrzucone przez komisję IMA).

Po lewej: Spirytyzowane wnętrze sferosyderytu. Cegielnia Gnaszyn-Wienerberger, 2017 r. Po prawej: Agregaty pirytu na powierzchni Araucarioxylonu.
Cegielnia Sowa, 2012 r.

Po lewej: Turgit. Cegielnia Sowa, 2012 r.
Po prawej: Jądro septarii pokryte turgitem. Cegielnia Sowa, 2012 r.

Sfaleryt najczęściej występuje w formie kilkumilimetrowych skupisk krystalicznych narastających w spękaniach syderytów. Tworzy kryształy o charakterystycznej, prawie czarnej barwie i diamentowym połysku. Często krystalizuje w formie płytkowych, niekiedy zbliźniaczonych kryształów. Idiomorficzne osobniki pojawiają się rzadko i są raczej domeną syderytów w których nie występują węglany. W septariach z mineralizacją węglanową najczęściej tworzy najmłodszą generację allomorficznych kryształów, krystalizując w szczelinach wcześniej wypełnionych przez kalcyt.
Galena analogicznie do sfalerytu wtórnie wypełnia szczeliny w syderytach, aczkolwiek spotykana jest znacznie rzadziej.

Sfaleryt na syderycie (po lewej poch. z cegielni Sowa,
po prawej z cegielni Gnaszyn – Wienerberger)


Galena na syderycie. Cegielnia Gnaszyn – Wienerberger

Obok węglanów i siarczków, kolejną grupę minerałów obecnych w septariach stanowią siarczany. Reprezentowane są one przez baryt i gips. Ten pierwszy spotykany jest przede wszystkim w septariach z mineralizacją węglanową – tabliczkowe kryształy wykazujące liczne zrosty ujawniają się w pełni dopiero po wytrawieniu węglanów. Spotkać możemy zarówno kryształy barytu narosłe na powierzchni spękania konkrecji syderytowej jak i tkwiące bezpośrednio w kalcycie, stąd też domniemanie że baryt pojawił się po etapie wcześniejszej krystalizacji węglanowej szczelin.
Gips, mimo że opisywany w literaturze nie został jak na razie przeze mnie potwierdzony.

Po lewej: Kryształy barytu uzyskane po wytrawieniu węglanów. Cegielnia Anna, 2017 r.
Po prawej: Kryształy barytu w kalcycie. Cegielnia Gnaszyn-Wienerberger, 2012 r.

Wyczerpując powyższy temat warto wspomnieć jeszcze o procesie limonityzacji syderytu ilastego. Wilgoć i nadmiar tlenu w pokładach przypowierzchniowych prowadzą do zmian w obrębie skał, co przejawia się jako warstwy o charakterystycznym rdzawym zabarwieniu. W wyniku przeobrażenia syderytów tworzą się mieszaniny tlenków i wodorotlenków żelaza reprezentowanych przez limonit. Następstwem tego procesu jest również pojawienie się nagromadzeń goethytowych. W tym wypadku nie są to jednak okazy atrakcyjne kolekcjonersko.


Zlimonityzowany poziom syderytu ilastego (przy powierzchni).
Wychodnia rudy, cegielnia Sowa. Fot. Marcin Krakowian


Blok zlimonityzowanego syderytu ilastego. Fot. Marcin Krakowian

SKAMIENIAŁOŚCI

Częstochowskie cegielnie bywają interesujące dla kolekcjonerów nie tylko za sprawą bogatej mineralizacji. Skamieniałości które obficie występują w obrębie osadów batonu stanowią gratkę dla licznie przybywających tu miłośników paleontologii. Zarówno wewnątrz syderytów jak i wśród iłów natrafić można na makrofaunę reprezentowaną przez bentos (małże, łódkonogi, mszywioły) i nekton (belemnity, amonity i zęby ryb). Częsty jest również detrytus roślinny a znajdowane tutaj fragmenty drewna nierzadko dochodzą do kilkudziesięciu centymetrów.


Znajdując rostra belemnitów. Cegielnia Sowa, 2012 r.


Głowonóg słusznych rozmiarów. Cegielnia Sowa, 2012 r.


Biostratygraficzna interpretacja badanych profili formacji częstochowskich iłów rudonośnych w okolicach Częstochowy. Pozostawione białe pasy odnoszą się do niewystarczająco udokumentowanych biostratygraficznie partii profili
(Matyja, Wierzbowski 2003)

Wśród makroskamieniałości 98 metrowego profilu iłów rudonośnych największą liczbę stanowią małże, ślimaki i amonity. Te ostatnie reprezentowane są przez liczne osobniki rodzajów i podrodzajów obecnych w utworach od najwyższego bajosu do niższej części górnego batonu. Do najliczniej występujących przedstawicieli fauny amonitowej zaliczyć można m.in. Parkinsonia sp., Procerites sp., Asphinctites sp., Cadomites sp., Oxycerites sp. itd.; oczywiście w zależności w której części profilu jesteśmy. Znajdowane okazy wykazują zróżnicowany stopień zachowania. Nie należy się spodziewać że amonity na które natrafimy będą wyłącznie dobrej jakości – często bywają spękane i/lub niekompletne, a aragonitowe muszle (o ile w ogóle zachowane) łatwo ulegają zniszczeniu ze względu na ich kruchość. Na szczególną uwagę zasługują okazy w których zachowała się aragonitowa muszla o wysokiej migotliwości (masa perłowa).

Amonit we wnętrzu syderytu ilastego, mineralizacja aragonitem.
Dwie połówki konkrecji. Cegielnia Anna, 2017 r.


Część aragonitowej muszli amonita. Cegielnia Gnaszyn-Wienerberger, 2012 r.


Łodzik Nautilus sp. Cegielnia Sowa, 2012 r.


Linie lobowe amonita Parkinsonia parkinsoni. Cegielnia Sowa. Fot. M. Krakowian

Po lewej: Pholadomya sp. Cegielnia Gnaszyn-Wienerberger, 2017 r.
Po prawej: Trigonia sp. z kolonią mszywiołów na powierzchni skorupy.
Cegielnia Sowa, 2012 r.

Po lewej: Obornella sp. Cegielnia Sowa, 2012 r.
Po prawej: Rostrum belemnita. Cegielnia Sowa, 2012 r.

Fragmenty drzew iglastych w syderytach (Araucarioxylon?). Cegielnia Sowa, 2012 r.

PRZYGOTOWANIE DO PRACY

Odwiedzając częstochowskie cegielnie warto mieć na uwadze odpowiednie przygotowanie terenowe. Praca w tutejszych odkrywkach nie należy do najczystszych, w szczególności gdy grunt jest mokry. W takim przypadku jest spora szansa, że będziemy bogatsi nie tylko o ładne okazy ale i również o iły które będziemy nosić na butach i ubraniu. Nieodzownym przyjacielem mogą okazać się gumowce, które ułatwią poruszanie się i zapobiegną niepotrzebnemu zabrudzeniu. Niestety zachowanie czystości może stanowić nie lada wyzwanie więc warto zaopatrzyć się w mniej „kościółkowe” ubranko, któremu bez żalu pozwolimy obkleić się iłem.


Praca w terenie dostarcza wielu emocji

Również odpowiedni młotek może nam znacznie uprzyjemnić pracę.
Chcąc rozbijać syderyty lepiej zaopatrzyć się w młotek z masywniejszym obuchem. Trzeba jednak pamiętać że nie każda konkrecja wymaga rozbicia – syderyty bardziej masywne, niechętnie ustępujące pod wpływem uderzeń mogą mieć spękania wtórnie wypełnione przez węglany i w surowej formie warto je zabrać na późniejsze cięcie. Czasem lekkie uderzenie młotkiem może nam pomóc w odpowiedzi na pytanie co zrobić z daną konkrecją. Konkrecje wydające głuchy dźwięk pustki nie będą miały ciekawego wzoru po przecięciu ale za to mogą zawierać ładne kryształy (np. siarczków) i dlatego też lepiej uporać się z nimi na miejscu.
Do poszukiwań w iłach najlepszą opcją będzie saperka lub/i młotek murarski dzięki czemu łatwiej będziemy mogli odrzucać luźny materiał skalny.

Częstochowskie cegielnie warto zaznaczyć na mapie atrakcji geoturystycznych.
Ze względu na bogactwo minerałów i skamieniałości każdy kolekcjoner znajdzie tu coś interesującego. Ludzie wybierają się w te rejony z różnych powodów jednak mało kto zdaje sobie sprawę z geologicznej wyjątkowości tego obszaru.
Jeśli więc jakaś zbłąkana geologiczna dusza znajdzie się w Częstochowie, to prócz odwiedzin na Jasnej Górze powinna również skierować swe kroki na zachód, do tutejszych glinianek. W ten sposób można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – coś dla duszy…i kolekcjonerskich zapędów.

* tzn. syderyt ilasty

Autor: Piotr Zając
Korekta: Marcin Krakowian
realgarblog.com

Literatura:

    • Gedl P., Kaim A., Boczarowski A., Kędzierski M., Smoleń J., Szczepanik P., Witkowska M., Ziaja J., 2003. Rekonstrukcja paleośrodowiska sedymentacji środkowojurajskich iłów rudonośnych Gnaszyna ( Częstochowa ) – wyniki wstępne. Wydział Geologii Uniwersytetu Warszawskiego. Tomy Jurajskie, Tom 1, 19-27
    • Matyja B., Wierzbowski A., 2003. Biostratygrafia amonitowa formacji częstochowskich iłów rudonośnych (najwyższy bajos – górny baton) z odsłonięć w Częstochowie. Wydział Geologii Uniwersytetu Warszawskiego. Tomy Jurajskie, Tom 1, 3-6
    • Molenda T., 2005. Górnicze środowiska antropogeniczne – obiekty obserwacji procesów geomorfologiczno-biologicznych (na przykładzie województwa śląskiego). Prace naukowe Instytutu Górnictwa Politechniki Wrocławskiej nr 111, 187-196
    • Pawlikowski M., Bożęcki P., 2015. Badania mineralizacji septarii z Gnaszyna koło Częstochowy. Auxiliary Sciences in Archaeology, Preservation of Relics and Environmental Engineering. CD-no 20, 1-12
    • Szczepańska M., Witkowska M., 2007. Surowce ilaste ceramiki budowlanej w dawnych ośrodkach wydobycia rud żelaza. Warsztaty 2007 z cyklu: Zagrożenia naturalne w górnictwie. Materiały warsztatów 153-163
    • www.geoportal.gov.pl

RABE – Gołoborza, szczawy i diamenty w gęstym lesie

Łuska Bystrego (łuska tektoniczna); wstecznie obalony element tektoniczny występujący w rejonie Baligrodu (wieś w województwie Podkarpackim – powiat bieszczadzki) zbudowany ze skał reprezentujących pełen profil utworów kredy o typie sukcesji śląskiej. Stanowi ona część strefy przeddukielskiej, będącej najbardziej wewnętrzną, południową częścią jednostki śląskiej we wschodniej części polskich Karpat. Ze względu na ciekawy charakter i budowę, Łuska Bystrego jest bardzo dobrze znana geologom, którzy wielokrotnie badali i opisywali unikalną mineralizację rtęciowo-arsenową występującą w jej obrębie. Dzięki tej mineralizacji skałom fliszowym towarzyszą wody mineralne – szczawy arsenowe, ale także rzadkie minerały arsenu i rtęci, w Polsce obecne w ilościach kolekcjonerskich jedynie w okolicach podbieszczadzkiej wsi Rabe.


Szkic geologiczny okolic Rabego (Radwanek-Bąk, 2009)


Mapa lokalizacyjna obszaru (maps.google.pl – zmienione)
1 – Rezerwat Gołoborze, 2 – ZG Rabe-Gruby, 3 – ZG Huczwice-Drobny

HISTORIA OBSZARU

Wieś Rabe zlokalizowana jest około 2 km od centrum Baligrodu i 1.5 km od Bystrem. Może się ona poszczycić bogatym tłem historycznym, związanym zarówno z jej początkami jak i z późniejszym działającym tutaj przemysłem wydobywczym.
Lokowano ją na dobrach Balów z Hoczwi w połowie XVI wieku (po raz pierwszy wymieniana w 1552 roku). Jednak jeszcze w XIV wieku, gdy tereny te zostały przyłączone do królestwa polskiego, Kazimierz Wielki nadał dwóm szlachcicom, Pawłowi i Piotrowi z rodu Balów rozległe dobra ziemi sanockiej. Synowi Piotra, Matiaszowi Czarnemu ze Zboisk przypadły tereny w dolinach rzek Hoczewki i Solinki (w tym wsie Terpiczów i Hoczew). Jego potomkowie rozpoczęli na tych terenach kolonizację, dzięki czemu możliwe było założenie wielu wsi na prawie wołoskim, m.in. Bystre, Huczwice i Rabe.


Potok rabiański. Fot.: Mateusz Wrona

Od połowy XVIII wieku właścicielami wsi była szlachecka rodzina Fredrów, m.in. Jacek Fredro, ojciec sławnego komediopisarza Aleksandra Fredro. Za ich sprawą na przełomie XVIII i XIX wieku działała tutaj lokalna huta żelaza, gdzie wytapiano żelazo z lokalnych rud darniowych (limonit). Ślady tego przemysłu w postaci dymarek, czy materiału hutniczego bywają niekiedy odsłaniane przez podmywające brzeg potoki.
Wieś rozwijała się do roku 1945, gdy została zupełnie wysiedlona i zniszczona. Obecnie pozostały wyłącznie po niej ślady, a jedynym zamieszkałym budynkiem na tym terenie jest leśniczówka pracowników Lasów Państwowych. Do jednej z pamiątek po dawnych mieszkańcach należy kapliczka w miejscu zwanych Synerewo. Obok niej bije źródło uznawane za cudowne, gdzie jak opisuje legenda miała się objawić pastuchowi Matka Boska wskazująca na uzdrawiającą wodę.

REZERWAT GOŁOBORZE



Tablica informacyjna i wejście do rezerwatu. Fot.: Mateusz Wrona

Chyba największą atrakcją turystyczną okolicy rabiańskiego potoku jest gołoborze skalne występujące na obszarze rezerwatu Gołoborze. Rezerwat ten o powierzchni 13,9 ha został utworzony w 1969 roku właśnie ze względu na rumowisko skalne będące ewenementem na tym obszarze.


Gołoborze skalne w rezerwacie „Gołoborze”

Budują je zwięzłe grubo- i bardzo gruboławicowe piaskowce istebniańskie, zwykle nierównoziarniste, niekiedy zlepieńcowate o spoiwie krzemionkowym. Są to piaskowce wyjątkowo twarde i wytrzymałe, co sprawia, że są jednym z najlepszych surowców skalnych do produkcji kruszyw w Karpatach fliszowych.


Rumosz skalny piaskowców istebniańskich

By w pełni możliwe było poznanie walorów rezerwatu, Nadleśnictwo Baligród przygotowało tu ścieżkę przyrodniczą z tablicami dydaktycznymi i oznaczeniem najciekawszych obiektów. Samo gołoborze skalne od lat podlega intensywnej sukcesji środowiskowej, dlatego też Nadleśnictwo w porozumieniu z Regionalną Dyrekcją Ochrony środowiska w Rzeszowie czuwa nad jego ochroną wycinając brzozy, świerki i sosny zagrażające pierwotnemu wyglądowi rumowiska.


Tablica informacyjna. Fot.: Mateusz Wrona

Kamienny rumosz jest wyjątkowo cenny naukowo nie tylko ze względu na jego unikalny charakter, ale również z powodu licznych walorów przyrodniczych. Rośnie tu cała gama mchów, wątrobowców i paproci, a same skały są porastane przez porosty owocujące jesienią i przybierające w tym czasie najżywsze barwy. Wiele z ich gatunków zwykle nie występuje na tak niewielkich wysokościach, dlatego też jest to istny przyrodniczy ewenement na tym obszarze. Spotkać tu można takie osobniki jak: chrobotek najeżony, chrobotek palczasty, chrobotek koralkowy, chrobotek reniferowy, chrobotek kieliszkowy, chrobotek leśny, wzorzec geograficzny i wiele, wiele innych stanowiących o wyjątkowości tego miejsca.


Porosty pokrywające powierzchnię skały. Fot.: Mateusz Wrona


Gołoborza skalne na obszarze kamieniołomu Rabe. Fot.: Marcin Kaczmarczyk

DAWNE GÓRNICTWO

Naprzeciwko wejścia do rezerwatu, po północnej stronie drogi znajduje się otwór wlotowy dawnej, międzywojennej sztolni wydrążonej w piaskowcach istebniańskich. Została ona wykonana najprawdopodobniej tak jak wiele podobnych obiektów na obszarze Podkarpacia w celu eksploatacji tutejszych rud, w tym wypadku żelaza i arsenu.


Sztolnia zlokalizowana naprzeciwko wejścia do rezerwatu Gołoborze

Ocena wartości gospodarczej surowca musiała być negatywna, dlatego też wyrobiska nigdy nie pogłębiono pozostawiając jedynie chodnik o długości 13 m. Aktualnie sztolnia jest zapełźnięta i niedostępna, będąc wprost idealnym miejscem dla hibernujących tu w zimie nietoperzy (Mroczek pozłocisty, Nocek rudy) i owadów.

KAMIENIOŁOMY I MINERALIZACJA

Na omawianym obszarze działają dwa czynne odkrywkowe zakłady górnicze położone w pobliżu rezerwatu Gołoborze. Zawdzięczają one swoje nazwy materiałom skalnym tam eksploatowanym (jest to bardzo często błędnie pojmowane; Drobny jest kamieniołomem powierzchniowo większym niż Gruby – w tym wypadku nazewnictwo nie ma związku z wielkością zakładów górniczych).


Materiał skalny eksploatowany w zakładzie górniczym Huczwice

Zakład Górniczy Huczwice – Drobny, zlokalizowany jest na północ od drogi łączącej miejscowości Rabe i Smolnik, w dolince lewego dopływu potoku Rabskiego. Przedmiotem eksploatacji kamieniołomu są warstwy piaskowców lgockich leżące w pozycji odwróconej, zapadając pod niewielkim kątem na północny-wschód.


Główna ściana kamieniołomu Huczwice – Drobny
z profilem warstw lgockich. Fot.: Mateusz Wrona

Najstarszymi stratygraficznie skałami występującymi w kamieniołomie są warstwy grodzkie (?barrem-alb) reprezentowane przez gruboławicowe, ciemnoszare piaskowce i zlepieńce przewarstwione pakietami niewapnistych łupków czarnych lub drobnorytmicznego fliszu (Radwanek-Bąk, 2009). Warstwy te zlokalizowane są w najwyższych partiach ściany kamieniołomu. Większa część profilu reprezentowana jest jednak przez warstwy lgockie górne (alb-?niższy cenoman) o miąższości ok. 80 m. Budują je naprzemianległe warstwy jasnoszarych lub zielonych, cienko- i średnioławicowych piaskowców, oraz czarnych łupków. Piaskowce są niewapniste, silnie skrzemionkowane, a ich głównym składnikiem jest kwarc. W mniejszych ilościach występują w nich glaukonit, muskowit, oraz podrzędnie skalenie i litoklasty łupkowe. Przeławicające je łupki są niewapniste, czarne lub ciemnoszare, a ich udział w stosunku do piaskowców wynosi około 37% (Radwanek-Bąk, 2009).


Czerwone i żółte minerały arsenu na powierzchniach skał fliszowych.
Okazy pochodzące z kamieniołomu Huczwice-Drobny



Naprzemianległe warstwy lgockie

Kamieniołom Drobny powstał około 50 lat temu, w czasie gdy służby leśne budujące drogi bieszczadzkie rozpoczęły eksploatację w miejscu dawnego osuwiska. Samo złoże zostało udokumentowane w roku 1998 i od tego czasu formalnie trwa tu intensywna działalność wydobywcza, której przedmiotem są zarówno piaskowce jak i łupki. Stanowią one idealny materiał na podbudowy leśne jak i drogi, będąc surowcem wykorzystywanym nie tylko lokalnie, ale i eksportowanym na obszar całego Podkarpacia. Urabianie w zakładzie prowadzone jest w sposób mechaniczny (przy użyciu koparki i ładowarki), czemu sprzyjają odpowiednie warunki geologiczno-złożowe.


Główne parametry piaskowców ze złóż „Rabe” i „Huczwice” (Radwanek-Bąk, 2009)


Widok na kruszarki

Na pobliskich szczytach, jak i nad ścianą urobkową kamieniołomu Drobnego rosną tzw. sosny reliktowe, czyli karłowate, ponad 200 letnie drzewa będące pozostałością po dawnych borach porastających ten obszar. Sosny te rosną bardzo powoli, co jest spowodowane warunkami w jakich się rozwijają. Można tutaj zaliczyć chociażby skaliste, mocno nachylone podłoże, ale także zmienne warunki atmosferyczne, takie jak intensywny wiatr, okiść, silne mrozy, mokry śnieg, wysoka temperatura, susza itd. Dużym zagrożeniem drzewostanu jest także pobliska eksploatacja powodująca częste obrywy skalne wraz z sosnami do kamieniołomu.


Drzewo oberwane do wnętrza kamieniołomu

Pod względem atrakcji geologicznych kamieniołom Drobny stanowi idealny punkt widokowy do obserwowania budowy fliszu karpackiego obszaru łuski Bystrego. Do najbardziej charakterystycznego odsłonięcia prowadzi ścieżka przyrodnicza przygotowana przez Nadleśnictwo Baligród dzięki której można zobaczyć wnętrze kamieniołomu bez zbędnych zezwoleń od jego właściciela. Na trasie ścieżki znajduje się tablica dydaktyczna opisująca budowę geologiczną tego obszaru. Możemy tutaj przeczytać, iż występują tu minerały takie jak kwarc, realgar, aurypigment, blenda cynkowa, galena, piryt. O ile mogę się zgodzić, że na powierzchniach piaskowców bardzo licznie występują tutaj powierzchniowo minerały arsenu (ziemiste, powierzchniowe naloty realgaru i aurypigmentu), to pod względem mineralizacji stanowczo przeważa drugi kamieniołom: Rabe, zwany Grubym.


Fot.: Marcin Kaczmarczyk

Zakład Górniczy Rabe – Gruby, zlokalizowany jest na południe od drogi łączącej miejscowości Rabe i Smolnik i obejmuje fragment południowo-zachodniego stoku góry Partyja. W kamieniołomie utworami dominującymi są warstwy istebniańskie górne, reprezentowane przez gruboławicowe, twarde, popielato-szare piaskowce kwarcowe. Często są uziarnione frakcjonalnie, zlepieńcowate w spągowych częściach ławic. Ich głównym składnikiem jest kwarc, podrzędnie skalenie, muskowit, interklasty łupków metamorficznych i ilastych. Podrzędnie bywają przeławicone ciemnoszarymi łupkami lub mułowcami piaszczystymi (Radwanek-Bąk, 2009).


Zakład Górniczy Rabe – Gruby w kwietniu 2011 r. Fot.: Mateusz Wrona

Jak już wcześniej wspominałem, w kamieniołomie Drobnym występują minerały dzięki którym jest to miejsce znane każdemu polskiemu kolekcjonerowi. Należą do nich:

Minerały arsenu

Minerały arsenu na tym obszarze krystalizują przede wszystkim w szczelinach stektonizowanych piaskowców i wkładkach łupków. Ich obecność (minerałów rtęci również) można wiązać z działalnością roztworów późnomagmowych, bądź solanek dostarczających z podłoża fliszu substratu dla powstania minerałów rudnych (Jaworski, 1979). Mineralizacja arsenowa reprezentowana jest głównie przez minerały realgar i aurypigment, tworzące wśród skał fliszowych naskorupienia i drobne kryształy.

Realgar na powierzchni mułowca

Realgar, siarczek arsenu (AsS) o czerwonej barwie jako minerał arsenowy występuje w Rabe najliczniej. Niestety, w formie krystalicznej znajdowany jest niezwykle rzadko i trzeba mieć duże szczęście by natrafić na okaz jakości kolekcjonerskiej.


Realgar na powierzchni piaskowca lgockiego

Podobnie rzecz ma się z aurypigmentem, siarczkiem arsenu (III) (As2S3) o cytrynowożółtej barwie. Osobiście nigdy nie udało mi się natrafić na krystaliczny aurypigment w Rabe, chociaż niewątpliwie w niewielkich ilościach jest on obecny w tutejszych skałach fliszu karpackiego. Z aurypigmentem można pomylić inny minerał tutaj występujący, pararealgar. Jest to siarczek arsenu (As4S4) o żółtej lub pomarańczowej barwie, powstający w wyniku transformacji realgaru, która jest skutkiem intensywnego oświetlania tego minerału (realgar jest minerałem wrażliwym na światło). W Rabe znacznie mniej licznie występują inne minerały arsenu takie jak enargit (Cu3AsS4) i tennantyt (Cu6[Cu4(Fe,Zn)2]As4S13).

Minerały rtęci

Do minerałów rtęci tutaj występujących należy zaliczyć przede wszystkim cynober, czyli siarczek rtęci (HgS) najczęściej współwystępujący wraz z realgarem. Niestety, trafienia cynobru są dosłownie sporadyczne i jeszcze do niedawna uważano, iż minerał ten w ogóle nie występuje na obszarze łuski Bystrego. Obok cynobru wymienia się również inny minerał rtęci, polhemusyt, jednakże aktualnie nie został on jeszcze w pełni potwierdzony.
Link prowadzący do zdjęć cynobru z Rabe (autorstwa Eligiusza Szełęga):
Cinnabar from Rabe – Mindat

Kwarc

Obok wcześniej wymienionych minerałów, Rabe słynie również z tzw. Diamentów marmaroskich, czyli krótkosłupkowych, zwykle przeźroczystych kryształów kwarcu (SiO2) zakończonych bipiramidą.


Kwarc – Diament marmaroski

Okwarcowanie oczywiście nie ma takiego znaczenia jak mineralizacja arsenowo-rtęciowa, tym nie mniej te charakterystyczne kryształy przebierają tu niekiedy iście godne rozmiary. Osobiście nie znam takiego kolekcjonera minerałów, który na hasło „Rabe” nie skojarzyłby od razu słów „Diamenty marmaroskie”. Diamentów można szukać zarówno na obszarze kamieniołomu Drobnego, jak i w pobliskich potokach (Rabiański i dopływy). Występują one na powierzchniach ławic piaskowców istebniańskich, oraz w ich szczelinach i spękaniach.


Drobne diamenty marmaroskie o różnym zabarwieniu

Najczęściej są bezbarwne, ale trafiają się również okazy mleczne, a nawet żółte i czerwone (zabarwienie spowodowane tlenkami żelaza (III)). Od siebie dodam, iż jeśli chodzi o kamieniołom Gruby, to dotychczas najlepsze efekty przyniosło mi przeszukiwanie hałd znajdujących się przy wejściu do odkrywki. Dobrym sposobem jest wybieranie bloków piaskowca w których widoczne są spękania lub kawerny. Tym samym nie należy spodziewać się dobrze wykształconych diamentów na powierzchniach zlepieńcowatych piaskowców.




Okazy diamentów marmaroskich z mojej kolekcji (wielkość kryształu na ostatniej fotografii: 1.7 cm)


Rabiańskie diamenty marmaroskie z kolekcji Jana Tołysza


Rabiańskie diamenty w muzeum Roberta Szybiaka (Dubiecko)

Inne minerały występujące w kamieniołomie Rabe – Grubym, to ( zgodnie z mindat.org):
Baryt BaSO4
Kalcyt CaCO3
Chalkopiryt CuFeS2
Galena PbS
Kaolinit Al2(Si2O5)(OH)4
Limonit (skała) FeO(OH) x nH2O
Piryt FeS2
Sfaleryt ZnS

…a także Bituminy, czyli substancja organiczna będąca mieszaniną różnych związków węgla i wodoru.


Kalcyt z inkluzją bituminu. Fot.: Grzegorz Słowik (wielkość okazu: 3.1 cm)


Baryt, pararealgar i realgar (wielkość okazu: 6 cm)

WODY MINERALNE

Wody występujące na tym obszarze wielokrotnie omawiane były w literaturze ze względu na ich unikalne w skali kraju zmineralizowanie związkami obecnymi w warstwach istebniańskich i lgockich.


Odwiert Rabe 1. Fot.: Mateusz Wrona

Są to wody o charakterze szczaw wodorowęglanowo – chlorkowo-sodowych (typ wody HCO3-Cl-Na+CO2+(H2S)) zawierające niewielkie domieszki boru i arsenu. Ich ogólna mineralizacja wynosi od 0.6 do 5.0 g/l, co pozwala je zaliczyć do wód słabo zmineralizowanych. O wyjątkowym charakterze tych szczaw nie stanowi jednak stopień mineralizacji, a wcześniej wspomniane pierwiastki boru i arsenu, oraz siarkowodór nadający tej wodzie wyjątkowy smak i zapach. Źródła nawiercono czterema otworami (dwa źródła i dwa odwierty) o głębokości od 70 do 77 m. Są one zlokalizowane w odległości 500-800 m od wyrobisk kamieniołomów.


Odwiert Łubne 1

Odwierty i źródła znajdujące się pod nadzorem uzdrowiska Rymanów miały być zaczątkiem zespołu sanatoryjnego, przez co wyludniona wieś Rabe otrzymała w roku 1974 status uzdrowiska. Być może powstanie kiedyś w tym miejscu lecznica balneologiczna, jednakże aktualnie są to jedynie marzenia nie mające przełożenia w rzeczywistości.

Tymczasem odpoczywając nad brzegiem potoku rabskiego wypada jeszcze zakończyć ten artykuł słowami Aleksandra Fredro z jego pamiętnika „3 po 3”, bo któż nie opisze tego wspaniałego miejsca najlepiej jak nie sam wielki poeta:
„…Za Baligrodem wypoczęliśmy koniom. Tam granica świata. Za Baligrodem wjeżdża się jak w czarne gardło. Droga i rzeka jest to jedno i to samo, a od rzeki z jednej i z drugiej strony wznoszą się czarne ściany jodeł i smreków…”

„…za Baligrodem wypoczęliśmy koniom…”

Piotr Zając
http://realgarblog.com

REALGAR

Serdecznie dziękuję Marioli Wodzie za cenne uwagi, oraz Mateuszowi Wronie, Grzegorzowi Słowikowi i Marcinowi Kaczmarczykowi za udostępnienie zdjęć.

Literatura:

  • Jaworski A., 1979: Rtęć, arsen i pierwiastki grupy żelaza w utworach fliszowych kredy górnej i paleogenu łuski Bystrego koło Baligrodu. Rocznik Polskiego Towarzystwa Geologicznego, 49 -3/4, 379-394.
  • Karwowski Ł., Szełęg E., 2006: Zn-bearing cinnabar from Rabe near Baligród (Bieszczady Mts., outer Carpatians, SE Poland). Acta Mineralogica-Petrographica, Abstract Series 5, Szeged.
  • Radwanek-Bąk B., 2009: Śladami karpackich diamentów – i nie tyko – kamieniołomy „Rabe” i „Huczwice”. Górnictwo odkrywkowe, 50, 149-153.
  • Welc E., 2012: Gołoborze. W: Katalog obiektów geoturystycznych w obrębie pomników i rezerwatów przyrody nieożywionej (Słomka T., red), Wyd. AGH, Kraków, 419-422.

STRONY INTERNETOWE:

Limonit

Limonit (eng. Limonite, ros. Лимонит) to skała będąca mieszaniną tlenków i wodorotlenków żelaza o zbliżonym składzie chemicznym: 2Fe2O3 x 3H2O. Dawniej uważany za minerał, aktualnie stwierdzono, iż budują go minerały takie jakie goethyt, maghemit, hematyt, lepidokrokit, hisingeryt, pitticit, jarosyt, minerały ilaste, kwarc, kalcyt i inne.

Nazwa limonit pochodzi od greckiego słowa λειμωυ oznaczającego łąkę, nawiązując do jego powszechnego występowania w postaci rud darniowych na terenach podmokłych. Została ona nadana przez niemieckiego mineraloga Johanna Friedricha Ludwiga Hausmanna w 1813 roku. Jest to najpowszechniejsza nazwa, aczkolwiek używa się również określeń takich jak: żelaziak brunatny, ochra, czap żelaza, ruda skalista, skalak, turgit i wiele innych związanych z formą lub miejscem występowania.

L. jest w istocie formą naturalnej rdzy. Jest bardzo powszechny charakteryzując się przy tym dużym bogactwem odmian. Najczęściej przyjmuje postać luźnych, ziemistych, bardzo drobnoziarnistych mas określanych jako rudy darniowe (i podobne). Występuje również w skupieniach zbitych nacieków stalaktytowych lub nerkowatych, gruzłowych, kulistych, skorupowych i innych przyjmując analogiczne formy skupień co goethyt. Często występuje w formach konkrecji. Charakteryzuje się barwami żółtymi, brunatnymi, oraz czarnymi. Niekiedy powierzchniowo wykazuje iryzację (turgit). Posiada ziemisty, matowy, porcelanowy lub szklisty połysk, oraz żółtobrunatną rysę. Twardość około 5 w skali Mohsa.

L. powstaje przede wszystkim w strefach wietrzenia innych rud żelaza, oraz w wyniku procesów hydrotermalnych i sedymentacyjnych w jeziorach, bagniskach, czy przybrzeżnych wodach morskich.

W przeszłości limonit był wykorzystywany na dużą skalę jako ruda żelaza. Aktualnie eksploatacja limonitu opłacalna jest jedynie w przypadku dużych nagromadzeń lub przy okazji wydobycia innych rud żelaza. Wykorzystywany jest również jako surowiec do produkcji barwników.

Najbardziej znane złoża limonitu występują w Szwecji i Finlandii. Kolekcjonerskie okazy znajdywane są w rejonie Konga, Angoli, Algierii, Maroka, Kanady, Brazylii, Francji, Hiszpanii, Włoch, Kuby , Indii, Niemiec i Luksemburga. W Polsce jest rozpowszechniony głównie w postaci rudy darniowej i łąkowej. Okazy dobrej jakości można znaleźć w rejonie śląsko-krakowskim, kieleckim (Wiśniówka, Podwiśniówka) i na Dolnym śląsku (Stanisławów, Dębowiec).

Limonit TS_1
Limonit
Poch.: ZG Futoma w Błażowej

Limonit TS_2
Limonit iryzujący (Turgit)
Poch.: Podwiśniówka