WYPRAWY TERENOWE W ROKU 2017 – cz. 2

Zapraszam na kolejną część wpisu o naszych wyprawach terenowych w roku ubiegłym – drugą z trzech 🙂

CHĘCINY – GÓRA ZAMKOWA 
Świętokrzyskie, Polska

Wśród minerałów występujących w regionie kielecko-chęcińskim najbardziej rozpowszechniony jest kalcyt. Ten pospolity węglan, często obecny w formie żył w wapieniach, ze względu na ciekawe ubarwienie odznacza się tutaj licznymi walorami dekoracyjnymi oraz bywa pożądany przez kolekcjonerów. Okazy spotykane w okolicach Chęcin, posiadające charakterystyczne różowe bądź wiśniowo-czerwone zabarwienie określane są mianem różanki. Barwa ta jest wynikiem obecności domieszek związków żelaza, reprezentowanych głównie przez hematyt. Do najciekawszych jednak okazów zaliczane są te, w których obok dominujących czerwonych barw występują również zielone bądź niebieskie, powodowane przez minerały miedzi.


Zamek Królewski w Chęcinach

W przeszłości rejon Chęcin stanowił ważny ośrodek kamieniarski, skąd pozyskiwane były ozdobne wapienie (w tym również różanki) zwane tutaj marmurami. Skały te stanowiły ważny surowiec wykorzystywany do celów architektonicznych.
Najatrakcyjniejsze okazy znane są z pobliskich odkrywek m.in. w Zelejowej, Miedziance, Rzepce i Stokówce. Nic więc dziwnego, że przemierzając Zamek w Chęcinach bez większych trudności można zauważyć wapienie z różnobarwnymi żyłami kalcytu, stanowiące elementy murów. Niektóre „kostki” aż proszą się na półkę 🙂



Tablice przed wejściem na Górę Zamkową


Zakuty w dyby miałem czas by lepiej przyglądnąć się zamkowym murom 🙂

Przykłady różanki na chęcińskim zamku:







Azuryt na kalcycie


Wieże Zamku Królewskiego


Tablica opisująca „chęcińskie marmury”

CHĘCINY – KAMIENIOŁOM KORZECKO 
Świętokrzyskie, Polska

Nieczynny kamieniołom dolomitu i kalcytu żyłowego utworzony u podnóża Góry Rzepka (356 m n.p.m.), około 1 km na południowy zachód od Chęcin. Równocześnie jest to miejsce będące rezerwatem skalnym oraz od kilku lat stanowiące Europejskie Centrum Edukacji Geologicznej czyli ośrodek naukowo-badawczy wraz z centrum konferencyjnym Uniwersytetu Warszawskiego. Wewnątrz kamieniołomu ulokowano  pięć pawilonów ECEG, składających się na audytorium, sale dydaktyczne, hotele i laboratoria.


Widok na budynki Europejskiego Centrum Edukacji Geologicznej

W kamieniołomie odsłaniają się jasnoszare dolomity dewońskie, ku górze profilu przechodzące w wapienie.
Na ścianach wyrobiska widoczne są liczne spękania i uskoki tektoniczne, z którymi wiąże się mineralizacja kalcytowo-barytowogalenowa. Genetycznie okruszcowanie związane jest z roztworami hydrotermalnymi krążącymi w permie i triasie, szczelinami spękań (Słomka, Joniec 2012).
W północno-zachodniej części pierwszego poziomu eksploatacyjnego widoczna jest żyła kalcytu o białym z różowym odcieniem zabarwieniu. Żyła ta ulega ciągłemu wietrzeniu i rozpadaniu na okruchy krystalicznego kalcytu, gromadzące się w spągu (Pabian 2015 po Fijałkowska & Fijałkowski, 1973; Sowa, 2004).
Na obszarze rezerwatu „Rzepka” znajdują się również liczne mniejsze wyrobiska związane z eksploatacją różanki oraz rud ołowiu (galeny).


Ściana kamieniołomu Korzecko


Niektóre ze znalezionych szczotek kalcytowych







Druza kalcytowa


Skała znajdująca się przed budynkiem ECEG


Szczotka kalcytowa

JAWORZNIA
Świętokrzyskie, Polska

Nieczynne kamieniołomy wapieni dewońskich zlokalizowane niecały kilometr na zachód od trasy S7 w miejscowości Jaworznia. Wyjątkowo malownicze miejsce ze względu na znaczne rozmiary odkrywki oraz ciekawy kontrast barw – obecnej na wapieniach intensywnie rdzawej terra rosy w stosunku do bogato tu porastającej zieleni. Geologicznie warte uwagi przede wszystkim jako jedyne w Górach Świętokrzyskich miejsce, gdzie na dużej powierzchni (szeroka północna ściana kamieniołomu o dł. 700 m i wys. do 50 m) występuje niezgodność kątowa, erozyjna i przekraczająca na kontakcie skał waryscyjskiego kompleksu strukturalnego (białe wapienie środkowego dewonu – 392-385 mln lat temu) ze skałami alpejskiego kompleksu strukturalnego (wiśniowobrunatne piaskowce triasu – dolny piaskowiec pstry, 251 – 249 mln lat temu)(Łodziński 2012).
Jaworznia to również różnorodność form krasowych i liczne jaskinie takie jak Duża Dziura, Gazownia, Schronisko Krótkie oraz Chelosiowa Jama, Jaskinia Jaworznicka i Jaskinia Pajęcza, będące największymi jaskiniami w Górach Świętokrzyskich.
Kompleks jaskiń stanowi rezerwat przyrody nieożywionej Chelosiowa Jama.

W obrębie naszych zainteresowań nie były jednak jaskinie a okazy kalcytu które można tutaj znaleźć. Bez większego trudu natrafiamy na wapienie z żyłami kalcytu (niektóre o ładnych różowych barwach) bądź masywne, miodowe kalcyty, podobne do tych znanych z rejonu Kadzielni.










Okaz z niespodzianką – wnętrze pomiędzy
kryształami kalcytu zamieszkiwało kilka os 🙂


Znaleziony stalaktyt

Powyższy okaz po przecięciu i wypolerowaniu

Niektóre z pozostałych okazów
(po przecięciu, przygotowane na poler. Fotografie robione „na mokro”)

PODWIŚNIÓWKA
Świętokrzyskie, Polska

W odległości około 9 km na północ od Kielc, w miejscowości Wiśniówka eksploatowana jest jedna z najstarszych skał Gór Świętokrzyskich, czyli kambryjski piaskowiec kwarcytowy.
Jest to skała godna uwagi nie tylko z powodu swojego wieku, ale również ze względu na szereg minerałów występujących w jej obrębie*. Należy tutaj wymienić m.in. kwarc, limonit, goethyt, „turgit”, markasyt oraz (co stanowi największą atrakcję kolekcjonerską) rzadkie minerały fosforanowe reprezentowane przez waryscyt, metawaryscyt i wavellit. Można na nie natrafić w spękaniach i pustkach skalnych, związanych ze strefami uskoków.



Panorama Podwiśniówki w czerwcu 2017 r.

Waryscyt występuje w postaci kulistych skupień, przeważnie o różnych odcieniach barwy zielonej (najczęściej seledynowa), czasem również miodowej bądź szarej. Swój kolor zawdzięcza domieszkom chromu i żelaza. Zwykle są to niewielkie skupienia, wielkością do 1 cm.
Wavellit natomiast występuje w postaci igiełkowych kryształów ułożonych w charakterystyczne promieniste kręgi o rozmiarach nawet do kilku centymetrów.
Okazy znajdywane w Wiśniówce mają najczęściej beżową, żółtawą lub białą barwę.


Tablica przed zakładem

Podwiśniówkę (jedna z dwóch czynnych odkrywek) odwiedzaliśmy już wielokrotnie wcześniej i zawsze udawało się wrócić z okazami do kolekcji. Tym razem jednak wejście służyło przede wszystkim celom rozpoznawczym; jeszcze do niedawna w Podwiśniówce nie prowadzono eksploatacji a nieczynne wyrobisko było łatwo dostępne. Krajobraz uległ jednak znacznej zmianie wobec tego co pamiętam z ostatniej wizyty. Spędzając tutaj kilka minut bez większego problemu natrafiłem na raczej słabe, ale dobrze rokujące na przyszłość okazy waryscytu i wavellitu.


Drobne koliste agregaty waryscytu


Wavellit (?) na powierzchni kwarcytu



Wavellit (?) na powierzchni kwarcytu

Piotr Zając
http://realgarblog.com

REALGAR* Wart wspomnienia jest fakt, że piaskowiec kwarcytowy ze względu na odpowiednie właściwości (m.in. duża twardość i wytrzymałość oraz niska nasiąkliwość i odporność na przebarwienia) stanowi materiał chętnie wykorzystywany w budownictwie, infrastrukturze i przemyśle.
Mineralizacja będzie szerzej opisana przy okazji kolejnego wpisu dot. wypraw terenowych (2017 – cz.3) oraz artykułu o piaskowcach kwarcytowych który jest w trakcie opracowywania.

Literatura:

    • Łodziński M., 2012: Chelosiowa Jama. W: Katalog obiektów geoturystycznych w obrębie pomników i rezerwatów przyrody nieożywionej (Słomka T., red), Wyd. AGH, Kraków, 563-566.
    • Słomka T., Joniec A., 2012: Góra Rzepka. W: Katalog obiektów geoturystycznych w obrębie pomników i rezerwatów przyrody nieożywionej (Słomka T., red), Wyd. AGH, Kraków, 575-577.
    • Pabian G., 2015. Kierunki zagospodarowania terenów pogórniczych na przykładzie wybranych geostanowisk Wzgórz Chęcińskich – stan aktualny i perspektywy rozwoju. Przegląd Geologiczny, Tom 63, nr 8, 470-474.

WYPRAWY TERENOWE W ROKU 2017 – cz. 1

Przed zakończeniem 2017 roku wrzucam pierwszą część sprawozdania terenowego
z moich tegorocznych wypraw. Taki format wpisu planuję utrzymać przez kolejne lata (założyłem nawet osobny dział), tym bardziej że w terenie wykonuję sporo zdjęć, które poza fb pozostają niepublikowane.
W każdym razie mam nadzieję, że takie sprawozdania się spodobają…już przygotowane są dwa kolejne 🙂

PAŁECZNICA
Małopolskie, Polska

Wychodnie mioceńskich gipsów – facja gipsów palisadowych (baden).
W okolicach miejscowości Pałecznica, późną jesienią bądź wczesną wiosną warto wybrać się na spacer po okolicznych polach. Szczególnie po orce pojawiają się na powierzchni spore ilości kryształów, zazwyczaj znacznych rozmiarów, dochodzących nawet do pół metra długości.
W większości są to gipsy o ciemnoszarej barwie (przechodzące w lekko niebieską),
o kryształach kształtem zbliżonym do prostopadłościanów. Często zawierają liczne pustki i ślady rozpuszczania.
Raczej niezbyt piękne ale warto posiadać w kolekcji.


W poszukiwaniu gipsów 


Pola na północ od Pałecznicy


Gipsy palisadowe

CEGIELNIA ANNA
Częstochowa, Śląskie, Polska

O częstochowskich cegielniach rozpisywałem się już przy okazji czerwcowego artykułu.
Z początkiem roku odwiedziliśmy dwie cegielnie: Annę i Wienerberger.
Okazy trafiły się zacne a sam wypad sprawił nam wiele przyjemności, dlatego też dodatkowo uzupełniam wpis o kilka nieprezentowanych wcześniej fotografii.


Tablica na wjeździe do cegielni Anna



Wyrobisko Anny


Sferosyderyt ilasty z kryształami sfalerytu


Sferosyderyt ilasty – wnętrze wypełnione siarczkami

Amonit we wnętrzu syderytu ilastego. Mineralizacja aragonitem
(jeszcze raz – lubię ten okaz 🙂 )

CEGIELNIA GNASZYN – WIENERBERGER
Częstochowa, Śląskie, Polska

Druga z odwiedzonych przez nas odkrywek. Największa i najbardziej znana.
Bez większego trudu można tutaj natrafić na septarie bądź syderyty z kryształami sfalerytu.


Wyrobisko cegielni Wienerberger


Księżycowy krajobraz


Wybierając sferosyderyty


 Pholadomya sp z kryształami sfalerytu na powierzchni skorupy


Spirytyzowane wnętrze sferosyderytu


Nawieziony częstochowski gruz

NIELEPICE (MŁYNKA)
Małopolskie, Polska

Kamieniołom górnojurajskich wapieni.
Odkrywka którą w tym roku odwiedzałem kilkukrotnie, po pierwsze za sprawą bogatej fauny amonitowej, po drugie z powodu pseudomorfozy po goethycie z tej lokalizacji, którą od lat posiadam w kolekcji.
Przyjemne miejsce dla amatorów skamieniałości, które łatwo się tutaj pozyskuje.


Kamieniołom Nielepice k. Krzeszowic


Widok na ściany odkrywki


Jedne z ładniejszych okazów tego wyjazdu


Amonity górnej jury – słabiej zachowane



Do identyfikacji (chętnie wysłucham sugestii)


Kryształy kalcytu w wapieniu

Niestety na sam koniec wycieczki miałem drobny wypadek który skończył się złamaniem kciuka, utratą paznokcia (co pewnie jest widoczne na późniejszych fotografiach) i wizytą na SORze.
Na szczęście dobre okazy zrekompensowały ból po kontakcie z młotkiem.


Pseudomorfoza goethytu po markasycie z Nielepic

Powyższy okaz posiadam od dawna w kolekcji, z domniemaną lokalizacją Nielepice. Poszukiwania w kamieniołomie przyniosły jednak pozytywne rezultaty i udało się znaleźć podobne kryształy wśród wapieni rumoszu skalnego.

Okaz znaleziony w maju br.
Przygotowany do trawienia w kwasie


Żyła kwarcowa

W internecie można również znaleźć informację o znajdywanych kryształach galeny
w obrębie żył kwarcowych w kam. Nielepice. Temat który wymaga dalszego pogłębienia.

CISNA
Podkarpackie, Polska

W Cisnej pojawiliśmy się z żoną w ramach urlopu. Większe grzebanie nie było planowane ale czujne oko kolekcjonera zawsze coś wypatrzy. Na moje szczęście, przy drodze na Wetlinę wysypano hałdę materiału z ZG Rabe.
Zamiast spacerować po Połoninach sporo czasu spędziłem grzebiąc za kryształami kwarcu. Inny rodzaj wypoczynku ale równie przyjemny 🙂


Niczym Gollum i jego skarb


Niektóre ze znalezionych okazów

Poniżej krótki przegląd kwarców pozyskanych z hałdy.
W większości są to kryształy wielkości do 1 cm, o różnej jakości i zabarwieniu (często zażelazione).






Jeden z ładniejszych kryształów.
Wysoka przejrzystości i piękna barwa.

Na powierzchniach piaskowców łuski bystrego można natrafić na różnobarwne, iryzujące tlenki i wodorotlenki żelaza, potocznie zwane „turgitem”



„Turgit”

Po więcej informacji odsyłam do mojego artykułu z 2013 roku:
Rabe koło Baligrodu – Gołoborza, szczawy i diamenty w gęstym lesie

CISNA – RZEKA SOLINKA
Podkarpackie, Polska

Cisna zaskoczyła po raz drugi.
Obawiałem się, że będę się nudził ale krótki spacer nad rzeką Solinką zaowocował
w jeszcze ciekawsze okazy. W Bieszczadach nie da się nudzić!


Solinka w Cisnej

W ciemnoszarych, drobnoziarnistych piaskowcach łatwo można natrafić na tzw. diamenty marmaroskie. Są to drobne, najwyżej kilkumilimetrowe kryształy kwarcu o wysokiej przejrzystości, często obustronnie zakończone bipiramidą.
Równocześnie są one bardzo efektowne za sprawą kontrastu z prawie czarnym  podłożem na którym krystalizowały.
Okazy analogiczne do tych które znajdywałem kilkanaście kilometrów dalej w Wetlinie.

Drobne kryształy kwarcu znalezione w Cisnej







Fałd znaleziony na spacerze po Solince

Na kwarcach się jednak nie skończyło bo wśród skał wypełniających koryto Solinki udało się natrafić na pewną ciekawostkę.
W kilku próbkach piaskowców, pustki wypełnia biały, łatwo ulegający zniszczeniu minerał. Promieniste skupienia zbudowane z drobnych igiełkowych kryształów, często przy udziale kalcytu pokrywają powierzchnię piaskowca. Obok agregatów krystalicznych w wyglądzie przypominającym puszki, trafiają się również nieco mniej urokliwe powierzchnie zbudowane z białych, podłużnych włókien.


Minerał oddany do badań

Niektóre ze znalezionych okazów



Zbliżenie na kryształy

Ze względu na trudności w makroskopowej identyfikacji minerał został przekazany do badań. Po zaprezentowaniu okazów w internecie, minerał wstępnie zidentyfikowano jako Dawsonit, ale to zweryfikują dopiero badania rentgenograficzne.

CDN.

Piotr Zając
http://realgarblog.com

REALGAR
Literatura:

  • Becker A., 2005. Rozwój facjalny gipsów Badenu (środkowy miocen) w okolicy Racławic (Wyżyna Miechowska, południowa Polska). Annales Societatis Geologorum Poloniae, Vol. 75, No 2, 111-120
  • Woda M., Dudek K., 2013. Minerały Siarczanowe Ponidzia. Projekt inżynierski, AGH, Kraków
  • geotyda.pl
  • geologia.fora.pl
  • facebook.com/realgarblog

CZĘSTOCHOWA – Pielgrzymi na septariach czyli o skarbach Gnaszyna

Pierwsze cieplejsze dni kwietnia postanowiliśmy spędzić w terenie.
Ktoś wpadł na pomysł, że pasuje ponownie „zrobić Gnaszyn” więc skoro zebrała się ekipa i czas był odpowiedni, to ruszyliśmy w sobotni poranek w kierunku Częstochowy. Mimo że w przeciągu kilku lat odwiedzaliśmy już te tereny kilkukrotnie, to jednak zawsze pełni entuzjazmu chętnie tu wracamy za sprawą obfitości okazów łatwych do pozyskania. Wyjazdy w te rejony, jak się okazuję nie tylko w nas budzą spore emocje, ale i również wśród naszych najbliższych, którzy ze zdziwieniem dowiadują się że nie jedziemy do Sanktuarium na Jasnej Górze a jedynie „zbierać kamienie”. Nie dla wszystkich jest oczywiste że do Częstochowy można się wybrać nie tylko w celach religijnych. Emocje sięgają zenitu gdy do rodzinnych opowieści wkrada się błąd i po czasie dowiadujemy się od Babci czy Dziadka że byliśmy z kolegami w Częstochowie na pielgrzymce.
Rodzinne rozterki nie mają tu jednak znaczenia, bo Miasto Świętej Wieży warto rozpatrywać pod nieco innym kątem niż na ogół się przyjmuje, czyli przez pryzmat bogatej mineralizacji, ciekawej budowy geologicznej oraz wieloletniej tradycji wydobycia rud żelaza.


Widok na Bazylikę Archikatedralną z kamieniołomu Złota Góra

FORMACJA CZĘSTOCHOWSKICH IŁÓW RUDONOŚNYCH

Interesujący nas obszar położony jest na zachód od Starego Miasta, w dzielnicy Gnaszyn-Kawodrza. W tutejszych cegielniach eksploatacji podlega formacja częstochowskich iłów rudonośnych, w literaturze określana również jako jura brunatna (Szczepańska, Witkowska 2007 (fide Buch 1839)). Obejmuje ona miąższy kompleks osadów ilastych, mułowcowych i piaszczystych zawierających poziomy syderytów*.


Wyrobiska w dzielnicy Gnaszyn-Kawodrza (geoportal.gov.pl –
ortofotomapa z cieniowaniem i hipsometrią)

Obraz tej dzielnicy znaczą niewielkie cegielnie pozyskujące surowce ilaste na potrzeby ceramiki budowlanej. Do najbardziej znanych w środowiskach kolekcjonerskich należy wyrobisko cegielni Gnaszyn przy ul. Tatrzańskiej, należące do firmy Wienerberger Ceramika Budowlana Sp. z o.o. Nie jest to jednak jedyna odkrywka warta naszego czasu, mniejsze glinianki „Anna”, „Sowa” czy „Gliński” również obfitują w okazy którymi łatwo można wzbogacić kolekcje. Trzeba się jednak liczyć z możliwymi utrudnieniami takimi jak chociażby problem ze wstępem lub spacer przez składowisko odpadów.


Odkrywka cegielni Gnaszyn – Wienerberger, 2017 r.

Rejon częstochowski znany jest geologom nie tylko za sprawą pozyskiwania kopalin ilastych ceramiki budowlanej. Jeszcze do niedawna kojarzony był przede wszystkim z żelazem, którego zawartość w najbogatszym syderycie ilastym sięga do 36,5% (Molenda 2005). Począwszy od XIV w. rejon częstochowski stanowił ważny ośrodek wydobycia rud żelaza a zamknięcie z początkiem lat 80tych XX w. kopalni Szczekaczka pod Wrzosową wyznaczyło kres wielowiekowej eksploatacji na tym obszarze.


Przez śmieci! Cegielnia Anna, 2017 r.


Cegielnia Sowa, 2012 r.

Formacja częstochowskich iłów rudonośnych pomimo swojej nazwy nie jest związana wyłącznie z Częstochową. Odnosi się ona do ogółu skał środkowojurajskich – iłów rudonośnych monokliny śląsko-krakowskiej od górnego bajosu (kujaw) do wczesnego górnego batonu. Wychodnie tych skał stanowi wąski pas ciągnący się w kierunku SE-NW od okolic Zawiercia przez zachodnią Częstochowę po Wieluń, o długości około 100 km i szerokości do kilkunastu kilometrów w części północnej. Miąższość formacji waha się od kilkunastu metrów w części S, do około 200 metrów w części N (okolice Krzepic i Kłobucka)(Szczepańska, Witkowska 2007 (fide Osika 1970)).
Formacja częstochowskich iłów rudonośnych stanowi osad płytkich przybrzeżnych basenów do których w całym okresie sedymentacji dostarczany był materiał lądowy. Głównym czynnikiem mającym wpływ na charakter środowiska sedymentacji były zmiany poziomu morza które najprawdopodobniej regulowały dostawy materii lądowej. W okresach zwolnionego przyrostu osadu powstawały warunki sprzyjające późniejszemu tworzeniu się konkrecji syderytowych (Gedl i in. 2003).


Kulista konkrecja syderytu ilastego. Cegielnia Anna, 2017 r.

SYDERYTY ILASTE, SEPTARIE I MINERALIZACJA

Jednym z głównych powodów dla których okolice Gnaszyna są interesujące dla kolekcjonerów minerałów i skamieniałości są konkrecje syderytu ilastego (sferosyderyty). Skały te tworzyły się w warunkach lepszego natlenienia basenu niż iły w których występują; na etapie spadku tempa sedymentacji. W ich powstaniu miała również udział obfitość materii organicznej jako głównego producenta jonów węglanowych (Gedl i in. 2003).
Konkrecje te wykazują znaczną różnorodność form morfologicznych. Zróżnicowanie dotyczy kształtów, rozmiarów, obecności lub braku fauny oraz stopnia jej zachowania, występowania skałotoczy a także co najbardziej dla nas interesujące obecności i rodzaju struktur septariowych i mineralizacji.


Sferosyderyty. Cegielnia Gnaszyn – Wienerberger, 2017 r.

Syderyty ilaste, których wnętrze wypełniają promieniste lub poligonalne, często wtórnie zmineralizowane szczeliny zwane są Septariami. Szczeliny te mogą być związane z procesami diagenezy lub ze zjawiskami tektonicznymi które w miękkich iłach pozostały niewidoczne, natomiast w sztywnych syderytach powodowały tworzenie się spękań (Pawlikowski, Bożęcki 2015). W wyniku przenikania roztworów w głąb spękanych konkrecji dochodziło do wieloetapowej mineralizacji, głównie kalcytem i syderytem, ale i również minerałami kruszcowymi.


Septaria. Cegielnia Gnaszyn – Wienerberger

Septarie ze względu na swoje walory ozdobne stanowią materiał chętnie pozyskiwany przez kolekcjonerów. Ciekawy wzór powtarzających się, wtórnie zmineralizowanych szczelin bywa eksponowany po przez przecięcie konkrecji i kolejno wypolerowanie uzyskanej powierzchni.

Septarie (po lewej poch. z cegielni Sowa,
po prawej z cegielni Gnaszyn – Wienerberger)

Dominującą mineralizację szczelin w częstochowskich syderytach ilastych stanowią węglany. Reprezentują je syderyt, kalcyt oraz aragonit.
Kalcyt nie tylko wypełnia spękania w syderycie ale i również może tworzyć szczotki krystaliczne zbudowane z idiomorficznych kryształów. W ten sposób węglany wypełniające szczeliny nadają septariom bardzo atrakcyjny wygląd, tym bardziej ciekawy im więcej wtórnie zmineralizowanych spękań (septaria poligonalna).
Syderyty ilaste bez wtórnego wypełnienia węglanami często posiadają wnętrza powierzchniowo pokryte drobnym, białym aragonitem, który po rozbiciu konkrecji w znacznej mierze wypada na zewnątrz.


Aragonit pokrywający puste wnętrze septarii. Cegielnia Sowa, 2011 r.

Prócz węglanów w syderytach występują również minerały siarczkowe. Najliczniej reprezentują je odmiany polimorficzne FeS2 – piryt i markasyt oraz sfaleryt. W mniejszych ilościach natrafić możemy także na galenę.
Siarczki żelaza wypełniają wnętrza spękanych syderytów licznymi bardzo drobnymi kryształami. Najbardziej urokliwe są okazy w których spirytyzacji podlega całe wnętrze syderytu lub dobrze zachowana fauna. Takie okazy mogą również odznaczać się intensywną iryzacją przez co bywają chętnie pozyskiwane przez kolekcjonerów.
W zależności od barwy i intensywności iryzacji niekiedy wspomina się również o tzw. „turgicie” czyli iryzujących mieszaninach tlenków i wodorotlenków żelaza (odrzucone przez komisję IMA).

Po lewej: Spirytyzowane wnętrze sferosyderytu. Cegielnia Gnaszyn-Wienerberger, 2017 r. Po prawej: Agregaty pirytu na powierzchni Araucarioxylonu.
Cegielnia Sowa, 2012 r.

Po lewej: Turgit. Cegielnia Sowa, 2012 r.
Po prawej: Jądro septarii pokryte turgitem. Cegielnia Sowa, 2012 r.

Sfaleryt najczęściej występuje w formie kilkumilimetrowych skupisk krystalicznych narastających w spękaniach syderytów. Tworzy kryształy o charakterystycznej, prawie czarnej barwie i diamentowym połysku. Często krystalizuje w formie płytkowych, niekiedy zbliźniaczonych kryształów. Idiomorficzne osobniki pojawiają się rzadko i są raczej domeną syderytów w których nie występują węglany. W septariach z mineralizacją węglanową najczęściej tworzy najmłodszą generację allomorficznych kryształów, krystalizując w szczelinach wcześniej wypełnionych przez kalcyt.
Galena analogicznie do sfalerytu wtórnie wypełnia szczeliny w syderytach, aczkolwiek spotykana jest znacznie rzadziej.

Sfaleryt na syderycie (po lewej poch. z cegielni Sowa,
po prawej z cegielni Gnaszyn – Wienerberger)


Galena na syderycie. Cegielnia Gnaszyn – Wienerberger

Obok węglanów i siarczków, kolejną grupę minerałów obecnych w septariach stanowią siarczany. Reprezentowane są one przez baryt i gips. Ten pierwszy spotykany jest przede wszystkim w septariach z mineralizacją węglanową – tabliczkowe kryształy wykazujące liczne zrosty ujawniają się w pełni dopiero po wytrawieniu węglanów. Spotkać możemy zarówno kryształy barytu narosłe na powierzchni spękania konkrecji syderytowej jak i tkwiące bezpośrednio w kalcycie, stąd też domniemanie że baryt pojawił się po etapie wcześniejszej krystalizacji węglanowej szczelin.
Gips, mimo że opisywany w literaturze nie został jak na razie przeze mnie potwierdzony.

Po lewej: Kryształy barytu uzyskane po wytrawieniu węglanów. Cegielnia Anna, 2017 r.
Po prawej: Kryształy barytu w kalcycie. Cegielnia Gnaszyn-Wienerberger, 2012 r.

Wyczerpując powyższy temat warto wspomnieć jeszcze o procesie limonityzacji syderytu ilastego. Wilgoć i nadmiar tlenu w pokładach przypowierzchniowych prowadzą do zmian w obrębie skał, co przejawia się jako warstwy o charakterystycznym rdzawym zabarwieniu. W wyniku przeobrażenia syderytów tworzą się mieszaniny tlenków i wodorotlenków żelaza reprezentowanych przez limonit. Następstwem tego procesu jest również pojawienie się nagromadzeń goethytowych. W tym wypadku nie są to jednak okazy atrakcyjne kolekcjonersko.


Zlimonityzowany poziom syderytu ilastego (przy powierzchni).
Wychodnia rudy, cegielnia Sowa. Fot. Marcin Krakowian


Blok zlimonityzowanego syderytu ilastego. Fot. Marcin Krakowian

SKAMIENIAŁOŚCI

Częstochowskie cegielnie bywają interesujące dla kolekcjonerów nie tylko za sprawą bogatej mineralizacji. Skamieniałości które obficie występują w obrębie osadów batonu stanowią gratkę dla licznie przybywających tu miłośników paleontologii. Zarówno wewnątrz syderytów jak i wśród iłów natrafić można na makrofaunę reprezentowaną przez bentos (małże, łódkonogi, mszywioły) i nekton (belemnity, amonity i zęby ryb). Częsty jest również detrytus roślinny a znajdowane tutaj fragmenty drewna nierzadko dochodzą do kilkudziesięciu centymetrów.


Znajdując rostra belemnitów. Cegielnia Sowa, 2012 r.


Głowonóg słusznych rozmiarów. Cegielnia Sowa, 2012 r.


Biostratygraficzna interpretacja badanych profili formacji częstochowskich iłów rudonośnych w okolicach Częstochowy. Pozostawione białe pasy odnoszą się do niewystarczająco udokumentowanych biostratygraficznie partii profili
(Matyja, Wierzbowski 2003)

Wśród makroskamieniałości 98 metrowego profilu iłów rudonośnych największą liczbę stanowią małże, ślimaki i amonity. Te ostatnie reprezentowane są przez liczne osobniki rodzajów i podrodzajów obecnych w utworach od najwyższego bajosu do niższej części górnego batonu. Do najliczniej występujących przedstawicieli fauny amonitowej zaliczyć można m.in. Parkinsonia sp., Procerites sp., Asphinctites sp., Cadomites sp., Oxycerites sp. itd.; oczywiście w zależności w której części profilu jesteśmy. Znajdowane okazy wykazują zróżnicowany stopień zachowania. Nie należy się spodziewać że amonity na które natrafimy będą wyłącznie dobrej jakości – często bywają spękane i/lub niekompletne, a aragonitowe muszle (o ile w ogóle zachowane) łatwo ulegają zniszczeniu ze względu na ich kruchość. Na szczególną uwagę zasługują okazy w których zachowała się aragonitowa muszla o wysokiej migotliwości (masa perłowa).

Amonit we wnętrzu syderytu ilastego, mineralizacja aragonitem.
Dwie połówki konkrecji. Cegielnia Anna, 2017 r.


Część aragonitowej muszli amonita. Cegielnia Gnaszyn-Wienerberger, 2012 r.


Łodzik Nautilus sp. Cegielnia Sowa, 2012 r.


Linie lobowe amonita Parkinsonia parkinsoni. Cegielnia Sowa. Fot. M. Krakowian

Po lewej: Pholadomya sp. Cegielnia Gnaszyn-Wienerberger, 2017 r.
Po prawej: Trigonia sp. z kolonią mszywiołów na powierzchni skorupy.
Cegielnia Sowa, 2012 r.

Po lewej: Obornella sp. Cegielnia Sowa, 2012 r.
Po prawej: Rostrum belemnita. Cegielnia Sowa, 2012 r.

Fragmenty drzew iglastych w syderytach (Araucarioxylon?). Cegielnia Sowa, 2012 r.

PRZYGOTOWANIE DO PRACY

Odwiedzając częstochowskie cegielnie warto mieć na uwadze odpowiednie przygotowanie terenowe. Praca w tutejszych odkrywkach nie należy do najczystszych, w szczególności gdy grunt jest mokry. W takim przypadku jest spora szansa, że będziemy bogatsi nie tylko o ładne okazy ale i również o iły które będziemy nosić na butach i ubraniu. Nieodzownym przyjacielem mogą okazać się gumowce, które ułatwią poruszanie się i zapobiegną niepotrzebnemu zabrudzeniu. Niestety zachowanie czystości może stanowić nie lada wyzwanie więc warto zaopatrzyć się w mniej „kościółkowe” ubranko, któremu bez żalu pozwolimy obkleić się iłem.


Praca w terenie dostarcza wielu emocji

Również odpowiedni młotek może nam znacznie uprzyjemnić pracę.
Chcąc rozbijać syderyty lepiej zaopatrzyć się w młotek z masywniejszym obuchem. Trzeba jednak pamiętać że nie każda konkrecja wymaga rozbicia – syderyty bardziej masywne, niechętnie ustępujące pod wpływem uderzeń mogą mieć spękania wtórnie wypełnione przez węglany i w surowej formie warto je zabrać na późniejsze cięcie. Czasem lekkie uderzenie młotkiem może nam pomóc w odpowiedzi na pytanie co zrobić z daną konkrecją. Konkrecje wydające głuchy dźwięk pustki nie będą miały ciekawego wzoru po przecięciu ale za to mogą zawierać ładne kryształy (np. siarczków) i dlatego też lepiej uporać się z nimi na miejscu.
Do poszukiwań w iłach najlepszą opcją będzie saperka lub/i młotek murarski dzięki czemu łatwiej będziemy mogli odrzucać luźny materiał skalny.

Częstochowskie cegielnie warto zaznaczyć na mapie atrakcji geoturystycznych.
Ze względu na bogactwo minerałów i skamieniałości każdy kolekcjoner znajdzie tu coś interesującego. Ludzie wybierają się w te rejony z różnych powodów jednak mało kto zdaje sobie sprawę z geologicznej wyjątkowości tego obszaru.
Jeśli więc jakaś zbłąkana geologiczna dusza znajdzie się w Częstochowie, to prócz odwiedzin na Jasnej Górze powinna również skierować swe kroki na zachód, do tutejszych glinianek. W ten sposób można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – coś dla duszy…i kolekcjonerskich zapędów.

* tzn. syderyt ilasty

Autor: Piotr Zając
Korekta: Marcin Krakowian
realgarblog.com

Literatura:

    • Gedl P., Kaim A., Boczarowski A., Kędzierski M., Smoleń J., Szczepanik P., Witkowska M., Ziaja J., 2003. Rekonstrukcja paleośrodowiska sedymentacji środkowojurajskich iłów rudonośnych Gnaszyna ( Częstochowa ) – wyniki wstępne. Wydział Geologii Uniwersytetu Warszawskiego. Tomy Jurajskie, Tom 1, 19-27
    • Matyja B., Wierzbowski A., 2003. Biostratygrafia amonitowa formacji częstochowskich iłów rudonośnych (najwyższy bajos – górny baton) z odsłonięć w Częstochowie. Wydział Geologii Uniwersytetu Warszawskiego. Tomy Jurajskie, Tom 1, 3-6
    • Molenda T., 2005. Górnicze środowiska antropogeniczne – obiekty obserwacji procesów geomorfologiczno-biologicznych (na przykładzie województwa śląskiego). Prace naukowe Instytutu Górnictwa Politechniki Wrocławskiej nr 111, 187-196
    • Pawlikowski M., Bożęcki P., 2015. Badania mineralizacji septarii z Gnaszyna koło Częstochowy. Auxiliary Sciences in Archaeology, Preservation of Relics and Environmental Engineering. CD-no 20, 1-12
    • Szczepańska M., Witkowska M., 2007. Surowce ilaste ceramiki budowlanej w dawnych ośrodkach wydobycia rud żelaza. Warsztaty 2007 z cyklu: Zagrożenia naturalne w górnictwie. Materiały warsztatów 153-163
    • www.geoportal.gov.pl

Giełda NCK – Biżuteria i minerały (24-25.09.2016)

00-nck16

Mamy jesień, koniec września więc kolejna giełda w nowohuckim NCKu już za nami.
Z giełdy na giełdę niewiele się tu zmienia – mamy tych samych wystawców, niewielką liczbę stoisk i przewagę biżuterii. Nie jest jednak tak źle, bo wśród świecidełek dało się wypatrzyć fajne okazy z Maroka czy Bułgarii. Oczywiście nie jest to giełda pokroju LLA czy Pałacu Minerałów, nie spodziewajmy się tego (tym bardziej, że równolegle odbywała się giełda w Częstochowie) – traktujmy ją raczej jako luźny wstęp do kolejnych giełd które będą miały miejsce w przeciągu najbliższych miesięcy.

01-nck16
02-nck16

03-nck16
04-nck16
05-nck16
06-nck16
Baryt
Poch.: Jebel Ouichane, Sagangane, Nador, Oriental, Maroko

07-nck16
Gips
Poch.: Bou Bekker, Touissit, Jerada, Oriental, Maroko

08-nck16
Anglezyt
Bou Bekker, Touissit, Jerada, Oriental, Maroko

09-nck16
10-nck16
Erytryn
Poch.: Bou Azer, Tazenakht, Ouarzazate, Souss-Massa-Draâ, Maroko

11-nck16
Goethyt, psylomelan, turgit
Poch.: Taouz, Er Rachidia, Meknès-Tafilalet, Maroko

12-nck16
Geoda kalcytowa
Poch.: Bu Craa, Laâyoune, Laâyoune-Boujdour-Sakia El Hamra, Maroko

13-nck16
Rubin w zoisycie
Poch.: Mundarava, Kilimandżaro, Tanzania

14-nck16
Siarka rodzima
Poch.: El Desierto, San Pablo de Napa, Boliwia

15-nck16
Kalcyt
Poch.: Niemcy

16-nck16
Apofyllit
Poch.: Pune, Maharashtra, Indie

17-nck16
Labradoryt
Poch.: Norcross, Bokonaky, Maniry, Madagaskar

18-nck16
19-nck16
Galena z chalkopirytem
Poch.: Madan, Rodopy, Bułgaria

20-nck16
Morion, skaleń i epidot
Poch.: Chiny

21-nck16
Azuryt, malachit
Poch.: Guichi, Anhui, Chiny

22-nck16
Septarie
Poch.: Gnaszyn, Częstochowa

23-nck16
Septaria
Poch.: Orderville, Kane, Utah, USA

24-nck16
25-nck16
Kalcyt, tzw. szpat islandzki

26-nck16
27-nck16
Epidot na ametyście
Poch.: Chiny

28-nck16
Amazonit
Poch.: Minas Gerais, Brazylia

29-nck16
Gips
Poch.: Kobeřice, Opawa, Morawy, Czechy (?)

31-nck16
Małż Pholadomya sp.
Poch.: Gnaszyn, Częstochowa
Wiek: Jura środkowa – Baton

32-nck16
Karneol
Poch.: Manerinerina, Ambato-Boeni, Boenyn, Mahajanga, Madagaskar (?)

33-nck16
Mookait
Poch.: Mooka, Carnarvon, Australia

34-nck16
Chalkantyt – minerał chodowlany

Giełda w NCKu to niestety nie tylko minerały (chociaż może to dla giełdy bardziej korzystnie), więc poniżej zamieszczam fotografie innych „cudów” które mogliśmy kupić:

35-nck16
36-nck16
37-nck16
38-nck16

…i trochę biżuterii:

39-nck16
40-nck16
Labradoryt (po środku)

41-nck16
Labradoryt (po środku)

42-nck16
Tutaj przykład, że oprawić można dosłownie wszystko – piryt w węglu

43-nck16
Larimar (po środku)

44-nck16
45-nck16
46-nck16

Raczej nie zdarza mi się robić zakupów w NCKu ale tym razem zrobiłem wyjątek (zapewne potwierdzający regułę 🙂 )

Psylomelan z goethytem
Poch.: Taouz, Er Rachidia, Meknès-Tafilalet, Maroko

Piotr Zając
http://realgarblog.wordpress.com

REALGAR

TEREN: ŚLĄSKIE – Muszlowce, siarka i Szarlota

W październiku 2014 r. po wielu próbach udało nam się wreszcie odwiedzić słynne hałdy w okolicach Rybnika. O „Szarlocie” i płonących hałdach słyszałem już wielokrotnie, jednak chyba najbardziej zachęcił mnie wspaniały wpis na blogu Kamyk. Jako kolekcjoner nie byłem jednak zbytnio przekonany do samych wyziewów siarkowych, a zwolennikiem skamieniałości też raczej nie jestem (wypad miał w nie obfitować). Całe szczęście, że teren potrafi zaskakiwać i w tym przypadku okazało się, że każdy znajdzie coś dla siebie…

MIKOŁÓW-MOKRE:

Ortofotomapa z cieniowaniem rzeźby terenu (geoportal.gov.pl – zmienione).
Czerwoną strzałką oznaczono kamieniołomy wapienia muszlowego

Za pierwszy punkt obraliśmy sobie kamieniołom triasowego wapienia muszlowego w okolicy Mikołowa. Obiekt mieliśmy po drodze, dlatego też postanowiliśmy sprawdzić, na ile informacje podane w internecie są zgodne z rzeczywistością (w obrębie triasowego wapienia muszlowego w kamieniołomie Mikołów-Mokre obecne są utwory krasowe z dobrze wykształconymi kryształami kalcytu CaCO3). Lokalizacja okazała się bardzo obfita w skamieniałości, same zaś kryształy kalcytu jak na razie pozostają poza naszym zasięgiem (trafiliśmy jedynie na skrasowiałe polewy kalcytowe).

Wapienniki w pobliżu łomów:

Muszlowce:


Wapienie krynoidowe zbudowane z elementów szkieletowych liliowców:

Dendryty tlenków manganu i żelaza na powierzchniach wapieni:


Ząb jak na razie bliżej nieokreślonego właściciela

Znalezione okazy kalcytów:


Jeżowiec Echinocorys sp…a tak naprawdę kask leżący w lesie 🙂

HAŁDA SZARLOTA (KWK Rydułtowy-Anna):

Ortofotomapa z cieniowaniem rzeźby terenu (geoportal.gov.pl – zmienione).
Czerwoną strzałką oznaczono hałdę Szarlota

Szarlotę chciałem zobaczyć przede wszystkim z powodów geoturystycznych. To sztuczne wzniesienie uznawane jest za najwyższą hałdę nasypową w Europie (134 m wysokości względnej; wysokość hałdy 407 m n.p.m.; powierzchnia 37 ha; objętość 13,3 mln m3 (Szlak Zabytków Techniki)). Rozpościera się ona niczym potężny stożek wulkaniczny widoczny praktycznie z każdego miejsca w okolicy. Widok warty zobaczenia, nie spodziewałem się jednak, że trafię tam na jakieś okazy do kolekcji. Bardzo miłym zaskoczeniem była dla mnie duża ilość siarczków (piryt/markasyt) w różnych formach (nie wspominając już o skamieniałościach, których jest tu mnóstwo).


Kopalnia Węgla Kamiennego Rydułtowy-Anna


Hałda Szarlota na horyzoncie

Strefy przepalonych (zmienionych termicznie) skał karbońskich:

Siarczki na powierzchniach kamienia dołowego; niektóre w formie dendrytów
lub tzw. „słońc pirytowych„:




Turgit


Minerały ilaste w skale płonnej

Dobrze wykształcone kryształy pirytu:





Lepidodendron sp.


Calamites sp.


Rusałka pawik w październiku


Reklama reklamy…

HAŁDA RADLIŃSKA (KWK Marcel):

Ortofotomapa z cieniowaniem rzeźby terenu (geoportal.gov.pl – zmienione).
Czerwoną strzałką oznaczono hałdy radlińskie

Po atrakcjach Szarloty chcieliśmy zobaczyć jeszcze tzw. „płonące hałdy” . W tym celu wybraliśmy hałdy przy Kopalni Węgla Kamiennego Marcel. Podobnie jak Szarlota, hałdy radlińskie obfitują w bogatą faunę karbońską, jednak same siarczki nie występowały tu już w tak znacznych ilościach jak na Szarlocie (przynajmniej w tym czasie). O wyjątkowości tego miejsca stanowią natomiast znacznie liczniejsze niż na Szarlocie ekshalacje, czyli wyziewy siarkowe będące wynikiem aktywności termicznej wewnątrz hałd. Niczym na Islandii w obrębie hałd widoczne są liczne dymiące szczeliny, a w powietrzu unosi się charakterystyczny siarkowy zapach. Do głównych gazów ulatniających się do atmosfery w wyniku pożaru hałd zaliczyć możemy: dwutlenek siarki (SO2), tlenek węgla (CO), dwutlenek węgla (CO2), siarkowodór (H2S), amoniak (NH3), chlor (Cl) oraz parę wodną (H2O)(Buchta, Molenda 2007)


Widok na Szarlotę z hałd radlińskich


Widok z hałd na Kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Radlinie-Biertułtowach



Kopalnia Węgla Kamiennego Marcel


Ekshalacje:


Jedna z licznych szczelin ekshalacyjnych (zmiana zabarwienia skał na czerwony kolor
spowodowana jest oddziaływaniem termicznym)


W obrębie hałd dochodzi do powstawania nowych minerałów takich jak m.in.
siarka (S) czy salmiaki (NH4Cl)(Buchta, Molenda 2007)