RD Eksploracja – wywiad z grupą eksploracyjną

Od wczesnej młodości ciągnęło mnie pod ziemię. W zasadzie chyba od wieku kilku lat, gdy rodzice po raz pierwszy zabrali mnie do jaskini Mroźnej w dolinie Kościeliskiej (wasza wina!). Potem poszło jak lawina: jaskinia Ciemna, Łokietka, Nietoperzowa, Dziura w dolinie ku Dziurze, Radochowska, Niedźwiedzia, grota Mechowska i inne.
Po drodze jaskinie zetknęły się z minerałami – w ten sposób odkryłem, że lubię też zwiedzać sztolnie i opuszczone kopalnie. Wszystko to były oczywiście obiekty turystyczne. Przełomem była jednak jaskinia Mylna – chyba najmniej
„uturystyczniona” z jaskiń, w których byłem w okresie wczesnej młodości. Do dziś pamiętam korytarze tak niskie, że należało iść pochylonym, albo wręcz w przykucu, ciemność, miejscami woda po kostki i uśmiech na ustach małego mnie – to było coś… choć owe „coś” zniechęciło trochę rodziców do podziemi.

Dziś jednak stoję w progu dorosłości – mogę wchodzić gdzie chcę i zwiedzać co chcę. Również obiekty do których nie prowadzą wydeptane ścieżki i których ścian nie zdobią żarówki oświetlające drogę. Pytanie jednak, czy rzeczywiście mogę i jak zrobić to bezpiecznie? Zwróciłem się wobec tego do doświadczonej grupy zajmującej się eksploracją podziemi – „RD Eksploracja”, na wywiad z którymi serdecznie zapraszam.

Tymon Kalbarczyk

Przede wszystkim powiedzcie czym jest RD Eksploracja oraz od jak dawna zajmujecie się podziemną eksploracją?

rd eksploracjaRD Eksploracja to projekt dwóch kumpli, skupiający się na tematyce dawnego górnictwa i ogólnie pojętych podziemi. Trzonem zespołu są Marcin i Paweł. Ostatnimi czasy coraz częściej występujemy w ekipie trzyosobowej, wzbogacając skład o Michała. Marcin jest inicjatorem powstania grupy, domorosłym konstruktorem różnych dziwnych urządzeń eksploracyjnych, a także pasjonatem podziemnej fotografii.
Paweł to pasjonat lokalnej historii, wielbiciel ciasnych podziemnych dziur i nasz ekspert od promieniowania.

(Marcin:) Podziemiami interesowałem się od czasów szkolnych. Pamiętam jak z wypiekami na twarzy czytałem w internecie opisy eksploracji starych sztolni i oglądałem zdjęcia z ich wnętrza. Jednak pierwsze kroki pod ziemią stawiałem dopiero w czasie studiów (nie mówię o obiektach turystycznych, do których ciągałem rodziców). Były to Czytaj dalej