WYPRAWY TERENOWE W LATACH 2018-19 cz. 2 – Rudno

Ląduję z kolejnym wpisem o wyprawach terenowych. Tym razem jednak spora zmiana – nie będzie to wpis zbudowany z kilku naszych wypraw, a raczej seria wpisów, które dopiero po czasie stworzą pełną relację. Taki zabieg ma na celu dwie rzeczy: zmniejszenie przerw na blogu oraz ułatwienie mi pracy, która z uwagi na sporą ilość treści zajmuje sporo czasu. Nie chciałbym by moi czytelnicy czekali (podobnie jak ostatnio) kilka miesięcy na wpis terenowy, więc taka forma wydaje mi się bardziej przystępna. Co zaś się tyczy treści, to w ramach relacji opiszę kilka miejscówek wcześniej niepublikowanych na blogu, ale także zobaczymy jak się mają lokalizacje które już kiedyś przedstawiałem. Będzie różnorodnie i ciekawie, obiecuję 🙂
Relacja Piotra Zająca

KAMIENIOŁOM W RUDNIE (PODZAMCZE)
Małopolskie, Polska

Pierwsza lokalizacja zostaje dodana na pełnym luzie. Miejscówka bowiem została już opisana na łamach bloga kilka lat temu. Rozpisałem się wtedy dość na temat minerałów które tam występują, więc tym razem jedynie przedstawiam kilka wyciągniętych okazów i stan miejscówki w 19tym roku.


Hałda w Rudnie

Do Rudna, a dokładniej na hałdy i do kamieniołomu zdarzało mi się podjechać kilkukrotnie po pracy oraz przy okazji wycieczek z rodziną. Lokalizacja ta znana jest kolekcjonerom minerałów głównie za sprawą występowania agatów, jednak pod tym kątem nie miałem praktycznie żadnych efektów. Nie chodzi o to, że ich tam nie ma, nic bardziej mylnego. Chodzi o sam sposób poszukiwania. By znaleźć przyzwoite agaty w Rudnie trzeba być konkretnie nastawionym na ich poszukiwanie i spędzić trochę czasu na dość intensywnej pracy…


Marcel na minerałach


Tato, daj młotka!

Ja natomiast zwykle ograniczałem się do luźnego przeszukiwania materiału na hałdzie lub spacerze po łomie. Rodzinne wycieczki po prostu nie sprzyjają machaniu łopatą. Takie poszukiwania owocują na szczęście w okazy heulandytu, a dobrymi zeolitami nie wypada pogardzić 🙂 Poniżej kilka okazów paleobazaltów z pęcherzykami pogazowymi wypełnionymi przez kryształy Heulandytu-Ca. Niestety, na te wyprawy nie brałem ze sobą aparatu, więc musicie przymknąć oko na nieco słabej jakości fotografie.


Hałdy po wewnętrznej strony łomu

Paleobazalt z seladonitem i/lub chlorytami


Przyznam, że już nie pamiętam tej próbki, a nie wiem gdzie ją rzuciłem 🙂 Na oko sepiolit lub jakieś minerały ilaste z kalcytem lub/i kwarcem


Heulandyty…te mniej ciekawe. Poniżej znajdziecie lepsze 🙂


Takie okazy lubię. Heulandyt o intensywnie czerwonej barwie, kontrastowej w stosunku do wcześniejszej mineralizacji powierzchni pęcherzyka. 


Jeszcze jedno zdjęcie powyższego okazu…z wnętrza samochodu, podczas powrotu do domu. Takie było podekscytowanie 🙂


Kryształy heulandytu z Rudna rzadko bywają ładnie wykształcone. Te tutaj nie dość że mają wyraźny pokrój, to jeszcze są dość spore; największy kryształ ma niecałe 3 mm.
Poniżej nieco lepsze fotografie tego samego okazu, ale z innej strony…


Na koniec chyba najciekawsza zdobycz z opisanych wyżej wycieczek. Okaz inny niż wszystkie z jakimi miałem dotychczas styczność z tej lokalizacji. Zwykle były to pustki wypełnione w całości lub częściowo przez jednorodnie narastające kryształy heulandytu. W tym wypadku są to kuliste agregaty wypełniające pustkę po pęcherzyku. Prawie jak korale 🙂 Okaz znaleziony w maju 2019

Piotr Zając
realgarblog.com

CDN.

1 myśl w temacie “WYPRAWY TERENOWE W LATACH 2018-19 cz. 2 – Rudno

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *