MUZEUM BURSZTYNU W JAROSŁAWCU

Wyszukując geologicznych atrakcji podczas rodzinnego urlopu nad morzem, zawitaliśmy do Jarosławca, by odwiedzić tamtejsze muzeum. Jak morze to musi być i bursztyn, więc Muzeum Bursztynu wydawało się dobrym pomysłem na piątkowe popołudnie.

Samochód zostawiliśmy na parkingu przy latarni morskiej i pierwsze co rzuciło nam się w oczy, to sporych rozmiarów billboard – reklama Muzeum Bursztynu, dumnie ogłaszająca, że jest to muzeum inne niż wszystkie. Możliwe, ale na razie wiemy tyle, że jest to prywatne muzeum powstałe w 2014 roku i że jest dość popularne, bo od kilku osób słyszeliśmy pozytywne opinie. W każdym razie reklama na plus, bo już wiedzieliśmy, że jesteśmy na dobrej drodze.

Latarnia morska i pomnik rybaka


Ulica Nadmorska z Hotelem Szlak Bursztynowy. To chyba taka aluzja, że zmierzamy w dobrą stronę


Widok na Muzeum Bursztynu w Jarosławcu

Muzeum ciężko ominąć, tym bardziej, że w miarę zbliżania się do celu nie dało się nie zwrócić uwagi na logo umieszczonego na jednym z najwyższych budynków. Po przybyciu na miejsce, pokonaniu schodów i przejściu przez kasę (bilet normalny: 19 zł, ulgowy: 15 zł), weszliśmy do nieco innej rzeczywistości Muzeum Bursztynu…


Ładna czcionka 🙂


Prawie jak w Narnii

…czyli do tropikalnego, bursztynowego lasu – pierwszej sekcji tematycznej muzeum. Zrobiło to na nas o tyle wrażenie, że gdzie nie rzucić okiem tam działo się coś ciekawego. Rekonstrukcja lasu jest niesamowita – z sufitu wisiały pseudostalaktyty żywicy, tu i tam „porastała” tropikalna roślinność, nawet słychać było odgłosy drzew czy zwierząt oddające wrażenie przebywania w lesie tu i teraz. Wszystko odpowiednio podświetlone, ciekawe kolorystycznie, zachęcające do oglądania. Ustawiono także dotykowe ekrany (tzw. kioski multimedialne) w których mogliśmy przestudiować poszczególne zagadnienia historii powstawania bursztynu.


Kolejne działy to „kopalnia” oraz „inkluzje”. Wraz z poruszaniem się wgłąb ścieżki dydaktycznej, wzrastała również ilość prezentowanych okazów bursztynu. Nie będę tutaj jednak przybliżał co konkretnie zobaczyliśmy; to częściowo oglądniecie na fotografiach poniżej oraz przede wszystkim na własne oczy, jeśli zdecydujecie się odwiedzić muzeum osobiście. Do największych atrakcji, które zdecydowanie najbardziej nam się podobały należy największy okaz kolekcji, niespełna 3 kg bryła bursztynu bałtyckiego (druga co do wielkości w PL) oraz duże ilości inkluzji organicznych, które można oglądać dzięki odpowiednio przygotowanym ekspozytorom z lupami. Pomijając jednak konkretne zbiory, to przede wszystkim zaaranżowanie przestrzeni muzeum stanowi o jego charakterze i nadaje odpowiedni wygląd. Rzeczywiście nie są to zwykłe sale muzealne, a specjalnie przygotowany świat w którym na powierzchni 200m2 można podziwiać wędrówkę bursztynu od żywicy po morską plażę (ewentualnie kopalnie).

Ostatni etap to „inkluzje w bursztynie”. Najprawdopodobniej ta część ciekawi wszystkich najbardziej, każdy zagląda w pudełeczka, by zobaczyć co tam w nich siedzi. Nawet mój niespełna dwuletni syn przeglądnął z zaciekawieniem wszystkie okazy po kolei. Wniosek jest taki, że właściwie to chyba nie ma osoby której „robaki w bursztynie” by się nie podobały. Zobaczcie sami – poniżej krótka prezentacja wybranych okazów.


Marcel oglądający inkluzje

Przegląd poszczególnych inkluzji (opisy zgodne z muzealną ekspozycją):

Pasikonik w bursztynie

Szyszka w bursztynie

Pająk z mrówką w bursztynie

Karaluch w bursztynie

Pająk w bursztynie

Pająk w bursztynie

Mrówka w bursztynie

Chrząszcz na liściu w bursztynie

Chruścik w bursztynie

Kwiatek na gałązce w bursztynie

Owoc w bursztynie

Finał ekspozycji stanowi nadmorska plaża i sposoby wyławiania bursztynu.

Muzeum bursztynu spełniło nasze oczekiwania. Rzeczywiście daleko mu do tradycyjnego muzeum, bo wyjątkowa atmosfera i zaaranżowanie wnętrz pod kątem wędrówki przez świat bursztynu intryguje. Bez względu na to czy masz lat 2 czy 60 ten stworzony tutaj świat Cię wciągnie. Podczas naszego pobytu każdy znalazł coś co go zainteresowało; dziecko zaciekawiły wiszące owady czy inkluzje, nam podobały się największe okazy bursztynu czy informacje o kopalniach. Nie ma nudy, plus dawka luźnej geologicznej wiedzy i już jest dobrze 🙂 Polecam!



Plaża w Jarosławcu listopadowym wieczorem

Muzeum Bursztynu w Jarosławcu
ul. Nadmorska 1b, 76-107 Jarosławiec
https://www.muzeumbursztynu.pl/

Godz. otwarcia:
Listopad – kwiecień: 12:00 – 16:00
Maj – 09:00 – 16:00
Czerwiec – 09:00 – 18:00
Lipiec – sierpień: 09:00 – 21:00
Wrzesień: 10:00 – 18:00
Październik: 10:00 – 16:00

Piotr Zając
realgarblog.com


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *