WYPRAWY TERENOWE W ROKU 2017 – cz. 2

Zapraszam na kolejną część wpisu o naszych wyprawach terenowych w roku ubiegłym – drugą z trzech 🙂

CHĘCINY – GÓRA ZAMKOWA 
Świętokrzyskie, Polska

Wśród minerałów występujących w regionie kielecko-chęcińskim najbardziej rozpowszechniony jest kalcyt. Ten pospolity węglan, często obecny w formie żył w wapieniach, ze względu na ciekawe ubarwienie odznacza się tutaj licznymi walorami dekoracyjnymi oraz bywa pożądany przez kolekcjonerów. Okazy spotykane w okolicach Chęcin, posiadające charakterystyczne różowe bądź wiśniowo-czerwone zabarwienie określane są mianem różanki. Barwa ta jest wynikiem obecności domieszek związków żelaza, reprezentowanych głównie przez hematyt. Do najciekawszych jednak okazów zaliczane są te, w których obok dominujących czerwonych barw występują również zielone bądź niebieskie, powodowane przez minerały miedzi.


Zamek Królewski w Chęcinach

W przeszłości rejon Chęcin stanowił ważny ośrodek kamieniarski, skąd pozyskiwane były ozdobne wapienie (w tym również różanki) zwane tutaj marmurami. Skały te stanowiły ważny surowiec wykorzystywany do celów architektonicznych.
Najatrakcyjniejsze okazy znane są z pobliskich odkrywek m.in. w Zelejowej, Miedziance, Rzepce i Stokówce. Nic więc dziwnego, że przemierzając Zamek w Chęcinach bez większych trudności można zauważyć wapienie z różnobarwnymi żyłami kalcytu, stanowiące elementy murów. Niektóre „kostki” aż proszą się na półkę 🙂



Tablice przed wejściem na Górę Zamkową


Zakuty w dyby miałem czas by lepiej przyglądnąć się zamkowym murom 🙂

Przykłady różanki na chęcińskim zamku:







Azuryt na kalcycie


Wieże Zamku Królewskiego


Tablica opisująca „chęcińskie marmury”

CHĘCINY – KAMIENIOŁOM KORZECKO 
Świętokrzyskie, Polska

Nieczynny kamieniołom dolomitu i kalcytu żyłowego utworzony u podnóża Góry Rzepka (356 m n.p.m.), około 1 km na południowy zachód od Chęcin. Równocześnie jest to miejsce będące rezerwatem skalnym oraz od kilku lat stanowiące Europejskie Centrum Edukacji Geologicznej czyli ośrodek naukowo-badawczy wraz z centrum konferencyjnym Uniwersytetu Warszawskiego. Wewnątrz kamieniołomu ulokowano  pięć pawilonów ECEG, składających się na audytorium, sale dydaktyczne, hotele i laboratoria.


Widok na budynki Europejskiego Centrum Edukacji Geologicznej

W kamieniołomie odsłaniają się jasnoszare dolomity dewońskie, ku górze profilu przechodzące w wapienie.
Na ścianach wyrobiska widoczne są liczne spękania i uskoki tektoniczne, z którymi wiąże się mineralizacja kalcytowo-barytowogalenowa. Genetycznie okruszcowanie związane jest z roztworami hydrotermalnymi krążącymi w permie i triasie, szczelinami spękań (Słomka, Joniec 2012).
W północno-zachodniej części pierwszego poziomu eksploatacyjnego widoczna jest żyła kalcytu o białym z różowym odcieniem zabarwieniu. Żyła ta ulega ciągłemu wietrzeniu i rozpadaniu na okruchy krystalicznego kalcytu, gromadzące się w spągu (Pabian 2015 po Fijałkowska & Fijałkowski, 1973; Sowa, 2004).
Na obszarze rezerwatu „Rzepka” znajdują się również liczne mniejsze wyrobiska związane z eksploatacją różanki oraz rud ołowiu (galeny).


Ściana kamieniołomu Korzecko


Niektóre ze znalezionych szczotek kalcytowych







Druza kalcytowa


Skała znajdująca się przed budynkiem ECEG


Szczotka kalcytowa

JAWORZNIA
Świętokrzyskie, Polska

Nieczynne kamieniołomy wapieni dewońskich zlokalizowane niecały kilometr na zachód od trasy S7 w miejscowości Jaworznia. Wyjątkowo malownicze miejsce ze względu na znaczne rozmiary odkrywki oraz ciekawy kontrast barw – obecnej na wapieniach intensywnie rdzawej terra rosy w stosunku do bogato tu porastającej zieleni. Geologicznie warte uwagi przede wszystkim jako jedyne w Górach Świętokrzyskich miejsce, gdzie na dużej powierzchni (szeroka północna ściana kamieniołomu o dł. 700 m i wys. do 50 m) występuje niezgodność kątowa, erozyjna i przekraczająca na kontakcie skał waryscyjskiego kompleksu strukturalnego (białe wapienie środkowego dewonu – 392-385 mln lat temu) ze skałami alpejskiego kompleksu strukturalnego (wiśniowobrunatne piaskowce triasu – dolny piaskowiec pstry, 251 – 249 mln lat temu)(Łodziński 2012).
Jaworznia to również różnorodność form krasowych i liczne jaskinie takie jak Duża Dziura, Gazownia, Schronisko Krótkie oraz Chelosiowa Jama, Jaskinia Jaworznicka i Jaskinia Pajęcza, będące największymi jaskiniami w Górach Świętokrzyskich.
Kompleks jaskiń stanowi rezerwat przyrody nieożywionej Chelosiowa Jama.

W obrębie naszych zainteresowań nie były jednak jaskinie a okazy kalcytu które można tutaj znaleźć. Bez większego trudu natrafiamy na wapienie z żyłami kalcytu (niektóre o ładnych różowych barwach) bądź masywne, miodowe kalcyty, podobne do tych znanych z rejonu Kadzielni.










Okaz z niespodzianką – wnętrze pomiędzy
kryształami kalcytu zamieszkiwało kilka os 🙂


Znaleziony stalaktyt

Powyższy okaz po przecięciu i wypolerowaniu

Niektóre z pozostałych okazów
(po przecięciu, przygotowane na poler. Fotografie robione „na mokro”)

PODWIŚNIÓWKA
Świętokrzyskie, Polska

W odległości około 9 km na północ od Kielc, w miejscowości Wiśniówka eksploatowana jest jedna z najstarszych skał Gór Świętokrzyskich, czyli kambryjski piaskowiec kwarcytowy.
Jest to skała godna uwagi nie tylko z powodu swojego wieku, ale również ze względu na szereg minerałów występujących w jej obrębie*. Należy tutaj wymienić m.in. kwarc, limonit, goethyt, „turgit”, markasyt oraz (co stanowi największą atrakcję kolekcjonerską) rzadkie minerały fosforanowe reprezentowane przez waryscyt, metawaryscyt i wavellit. Można na nie natrafić w spękaniach i pustkach skalnych, związanych ze strefami uskoków.



Panorama Podwiśniówki w czerwcu 2017 r.

Waryscyt występuje w postaci kulistych skupień, przeważnie o różnych odcieniach barwy zielonej (najczęściej seledynowa), czasem również miodowej bądź szarej. Swój kolor zawdzięcza domieszkom chromu i żelaza. Zwykle są to niewielkie skupienia, wielkością do 1 cm.
Wavellit natomiast występuje w postaci igiełkowych kryształów ułożonych w charakterystyczne promieniste kręgi o rozmiarach nawet do kilku centymetrów.
Okazy znajdywane w Wiśniówce mają najczęściej beżową, żółtawą lub białą barwę.


Tablica przed zakładem

Podwiśniówkę (jedna z dwóch czynnych odkrywek) odwiedzaliśmy już wielokrotnie wcześniej i zawsze udawało się wrócić z okazami do kolekcji. Tym razem jednak wejście służyło przede wszystkim celom rozpoznawczym; jeszcze do niedawna w Podwiśniówce nie prowadzono eksploatacji a nieczynne wyrobisko było łatwo dostępne. Krajobraz uległ jednak znacznej zmianie wobec tego co pamiętam z ostatniej wizyty. Spędzając tutaj kilka minut bez większego problemu natrafiłem na raczej słabe, ale dobrze rokujące na przyszłość okazy waryscytu i wavellitu.


Drobne koliste agregaty waryscytu


Wavellit (?) na powierzchni kwarcytu



Wavellit (?) na powierzchni kwarcytu

Piotr Zając
http://realgarblog.com

REALGAR* Wart wspomnienia jest fakt, że piaskowiec kwarcytowy ze względu na odpowiednie właściwości (m.in. duża twardość i wytrzymałość oraz niska nasiąkliwość i odporność na przebarwienia) stanowi materiał chętnie wykorzystywany w budownictwie, infrastrukturze i przemyśle.
Mineralizacja będzie szerzej opisana przy okazji kolejnego wpisu dot. wypraw terenowych (2017 – cz.3) oraz artykułu o piaskowcach kwarcytowych który jest w trakcie opracowywania.

Literatura:

    • Łodziński M., 2012: Chelosiowa Jama. W: Katalog obiektów geoturystycznych w obrębie pomników i rezerwatów przyrody nieożywionej (Słomka T., red), Wyd. AGH, Kraków, 563-566.
    • Słomka T., Joniec A., 2012: Góra Rzepka. W: Katalog obiektów geoturystycznych w obrębie pomników i rezerwatów przyrody nieożywionej (Słomka T., red), Wyd. AGH, Kraków, 575-577.
    • Pabian G., 2015. Kierunki zagospodarowania terenów pogórniczych na przykładzie wybranych geostanowisk Wzgórz Chęcińskich – stan aktualny i perspektywy rozwoju. Przegląd Geologiczny, Tom 63, nr 8, 470-474.

WYPRAWY TERENOWE W ROKU 2017 – cz. 1

Przed zakończeniem 2017 roku wrzucam pierwszą część sprawozdania terenowego
z moich tegorocznych wypraw. Taki format wpisu planuję utrzymać przez kolejne lata (założyłem nawet osobny dział), tym bardziej że w terenie wykonuję sporo zdjęć, które poza fb pozostają niepublikowane.
W każdym razie mam nadzieję, że takie sprawozdania się spodobają…już przygotowane są dwa kolejne 🙂

PAŁECZNICA
Małopolskie, Polska

Wychodnie mioceńskich gipsów – facja gipsów palisadowych (baden).
W okolicach miejscowości Pałecznica, późną jesienią bądź wczesną wiosną warto wybrać się na spacer po okolicznych polach. Szczególnie po orce pojawiają się na powierzchni spore ilości kryształów, zazwyczaj znacznych rozmiarów, dochodzących nawet do pół metra długości.
W większości są to gipsy o ciemnoszarej barwie (przechodzące w lekko niebieską),
o kryształach kształtem zbliżonym do prostopadłościanów. Często zawierają liczne pustki i ślady rozpuszczania.
Raczej niezbyt piękne ale warto posiadać w kolekcji.


W poszukiwaniu gipsów 


Pola na północ od Pałecznicy


Gipsy palisadowe

CEGIELNIA ANNA
Częstochowa, Śląskie, Polska

O częstochowskich cegielniach rozpisywałem się już przy okazji czerwcowego artykułu.
Z początkiem roku odwiedziliśmy dwie cegielnie: Annę i Wienerberger.
Okazy trafiły się zacne a sam wypad sprawił nam wiele przyjemności, dlatego też dodatkowo uzupełniam wpis o kilka nieprezentowanych wcześniej fotografii.


Tablica na wjeździe do cegielni Anna



Wyrobisko Anny


Sferosyderyt ilasty z kryształami sfalerytu


Sferosyderyt ilasty – wnętrze wypełnione siarczkami

Amonit we wnętrzu syderytu ilastego. Mineralizacja aragonitem
(jeszcze raz – lubię ten okaz 🙂 )

CEGIELNIA GNASZYN – WIENERBERGER
Częstochowa, Śląskie, Polska

Druga z odwiedzonych przez nas odkrywek. Największa i najbardziej znana.
Bez większego trudu można tutaj natrafić na septarie bądź syderyty z kryształami sfalerytu.


Wyrobisko cegielni Wienerberger


Księżycowy krajobraz


Wybierając sferosyderyty


 Pholadomya sp z kryształami sfalerytu na powierzchni skorupy


Spirytyzowane wnętrze sferosyderytu


Nawieziony częstochowski gruz

NIELEPICE (MŁYNKA)
Małopolskie, Polska

Kamieniołom górnojurajskich wapieni.
Odkrywka którą w tym roku odwiedzałem kilkukrotnie, po pierwsze za sprawą bogatej fauny amonitowej, po drugie z powodu pseudomorfozy po goethycie z tej lokalizacji, którą od lat posiadam w kolekcji.
Przyjemne miejsce dla amatorów skamieniałości, które łatwo się tutaj pozyskuje.


Kamieniołom Nielepice k. Krzeszowic


Widok na ściany odkrywki


Jedne z ładniejszych okazów tego wyjazdu


Amonity górnej jury – słabiej zachowane



Do identyfikacji (chętnie wysłucham sugestii)


Kryształy kalcytu w wapieniu

Niestety na sam koniec wycieczki miałem drobny wypadek który skończył się złamaniem kciuka, utratą paznokcia (co pewnie jest widoczne na późniejszych fotografiach) i wizytą na SORze.
Na szczęście dobre okazy zrekompensowały ból po kontakcie z młotkiem.


Pseudomorfoza goethytu po markasycie z Nielepic

Powyższy okaz posiadam od dawna w kolekcji, z domniemaną lokalizacją Nielepice. Poszukiwania w kamieniołomie przyniosły jednak pozytywne rezultaty i udało się znaleźć podobne kryształy wśród wapieni rumoszu skalnego.

Okaz znaleziony w maju br.
Przygotowany do trawienia w kwasie


Żyła kwarcowa

W internecie można również znaleźć informację o znajdywanych kryształach galeny
w obrębie żył kwarcowych w kam. Nielepice. Temat który wymaga dalszego pogłębienia.

CISNA
Podkarpackie, Polska

W Cisnej pojawiliśmy się z żoną w ramach urlopu. Większe grzebanie nie było planowane ale czujne oko kolekcjonera zawsze coś wypatrzy. Na moje szczęście, przy drodze na Wetlinę wysypano hałdę materiału z ZG Rabe.
Zamiast spacerować po Połoninach sporo czasu spędziłem grzebiąc za kryształami kwarcu. Inny rodzaj wypoczynku ale równie przyjemny 🙂


Niczym Gollum i jego skarb


Niektóre ze znalezionych okazów

Poniżej krótki przegląd kwarców pozyskanych z hałdy.
W większości są to kryształy wielkości do 1 cm, o różnej jakości i zabarwieniu (często zażelazione).






Jeden z ładniejszych kryształów.
Wysoka przejrzystości i piękna barwa.

Na powierzchniach piaskowców łuski bystrego można natrafić na różnobarwne, iryzujące tlenki i wodorotlenki żelaza, potocznie zwane „turgitem”



„Turgit”

Po więcej informacji odsyłam do mojego artykułu z 2013 roku:
Rabe koło Baligrodu – Gołoborza, szczawy i diamenty w gęstym lesie

CISNA – RZEKA SOLINKA
Podkarpackie, Polska

Cisna zaskoczyła po raz drugi.
Obawiałem się, że będę się nudził ale krótki spacer nad rzeką Solinką zaowocował
w jeszcze ciekawsze okazy. W Bieszczadach nie da się nudzić!


Solinka w Cisnej

W ciemnoszarych, drobnoziarnistych piaskowcach łatwo można natrafić na tzw. diamenty marmaroskie. Są to drobne, najwyżej kilkumilimetrowe kryształy kwarcu o wysokiej przejrzystości, często obustronnie zakończone bipiramidą.
Równocześnie są one bardzo efektowne za sprawą kontrastu z prawie czarnym  podłożem na którym krystalizowały.
Okazy analogiczne do tych które znajdywałem kilkanaście kilometrów dalej w Wetlinie.

Drobne kryształy kwarcu znalezione w Cisnej







Fałd znaleziony na spacerze po Solince

Na kwarcach się jednak nie skończyło bo wśród skał wypełniających koryto Solinki udało się natrafić na pewną ciekawostkę.
W kilku próbkach piaskowców, pustki wypełnia biały, łatwo ulegający zniszczeniu minerał. Promieniste skupienia zbudowane z drobnych igiełkowych kryształów, często przy udziale kalcytu pokrywają powierzchnię piaskowca. Obok agregatów krystalicznych w wyglądzie przypominającym puszki, trafiają się również nieco mniej urokliwe powierzchnie zbudowane z białych, podłużnych włókien.


Minerał oddany do badań

Niektóre ze znalezionych okazów



Zbliżenie na kryształy

Ze względu na trudności w makroskopowej identyfikacji minerał został przekazany do badań. Po zaprezentowaniu okazów w internecie, minerał wstępnie zidentyfikowano jako Dawsonit, ale to zweryfikują dopiero badania rentgenograficzne.

CDN.

Piotr Zając
http://realgarblog.com

REALGAR
Literatura:

  • Becker A., 2005. Rozwój facjalny gipsów Badenu (środkowy miocen) w okolicy Racławic (Wyżyna Miechowska, południowa Polska). Annales Societatis Geologorum Poloniae, Vol. 75, No 2, 111-120
  • Woda M., Dudek K., 2013. Minerały Siarczanowe Ponidzia. Projekt inżynierski, AGH, Kraków
  • geotyda.pl
  • geologia.fora.pl
  • facebook.com/realgarblog

TEREN: SIEWIERZ – Na dolomitowej hałdzie

Siewierz to niewielkie miasto zlokalizowane w powiecie będzińskim, około 25 km na północny-wschód od Katowic.
Pod względem innych śląskich miast nie odznacza się niczym szczególnym ale jest tu coś co może przyciągnąć naszą uwagę – Górnicze Zakłady Dolomitowe i eksploatacja na dużą skalę.


(geoportal.gov.pl – ortofotomapa z cieniowaniem i hipsometrią)

O minerałach występujących w tutejszych kamieniołomach słyszałem już niejednokrotnie więc przy najbliższej okazji jaka się nadarzyła postanowiłem sprawdzić lokalizację osobiście. Teren musiałem jednak ograniczyć wyłącznie do przeglądnięcia materiału na hałdzie zlokalizowanej najbliżej Drogi Krajowej nr 1 – E75…i było warto.

Kopalnia odkrywkowa w Siewierzu to zakład w którym pozyskiwany jest dolomit na potrzeby budownictwa, drogownictwa i hutnictwa.
Eksploatuje się tu skały wieku dewońskiego i triasowego.
Z występujących minerałów można wymienić m.in. kalcyt, dolomit, ankeryt, galena, sfaleryt, cerusyt, smithsonit, goethyt.

Materiał odłożony na hałdzie reprezentowany jest w znacznej mierze przez skałę dolomitową różnego typu. Zauważyć możemy tutaj chociażby skały zróżnicowane pod względem zabarwienia (szary, brunatny) czy występowania kawern wypełnionych kryształami kalcytu bądź dolomitu.
Kawerny obecne są w znacznych ilościach i zdecydowana większość bloków skalnych posiada pustki ze szczotkami. Obok dolomitu na hałdzie możemy natrafić również na wapienie.


Kalcyt obecny jest najpowszechniej, jednak przeważnie są to szczotki zbudowane z drobnych, kilkumilimetrowych kryształów. Większe monokryształy trafiają się znacznie rzadziej.
Barwa kalcytu jest zróżnicowana, znaleźć możemy kryształy począwszy od barwy białej, przez jasnomiodowe, aż po intensywnie bordowe, mocno zabarwione tlenkami żelaza.
Warto zwrócić uwagę, że obecne w pustkach kryształy znacznie różnią się pod względem jakości – zdarzają się okazy wyjątkowo urokliwe o dobrze wykształconych kryształach, bardziej przejrzystych o mocnym połysku.
Analogicznie do kalcytu kawerny bardzo często wypełnia również dolomit oraz z łatwością możemy natrafić na masywne skupienia ankerytu (Fe-dolomit) o brunatnej barwie.
W mniejszych ilościach natkniemy się na minerały rud Zn-Pb (sfaleryt/galena) oraz goethyt, który występuje w formie masywnych pokryw.

Wypada jeszcze dodać, że chcąc zdobyć lepsze okazy do kolekcji pasuje zaopatrzyć się chociażby w 5 kg młot; jak to zwykle bywa najlepsze okazy jest najtrudniej zdobyć. Często ładnie wykształcone szczotki tkwią w dużych bryłach dolomitowych, które nie ulegają pod uderzeniami zwykłego sprzętu terenowego.

Hemimorfit z Siewierza:

W sieci można znaleźć wzmiankę o tym, że w Siewierzu znajdziemy hemimorfit występujący w formie charakterystycznych czerwonych kryształów wypełniających pustki w dolomicie kawerniastym.
Kilka lat temu, na jednej z krakowskich giełd udało mi się nawet kupić taki okaz, podpisany właśnie jako hemimorfit pochodzący z Siewierza.
Mając do dyspozycji więcej okazów tego typu wykonaliśmy badania rentgenograficzne, które wykazały, że minerał określany jako hemimorfit jest w rzeczywistości dolomitem*.
Oczywiście, nie wyklucza to w żaden sposób występowania hemimorfitu, aczkolwiek wygląda na to, że niektórzy kolekcjonerzy powinni zweryfikować to, co posiadają w kolekcjach.



Niektóre z badanych okazów


Okaz kupiony jako Hemimorfit

Film o Górniczych Zakładach Dolomitowych Siewierz dostępny na YouTube:


______________________________________________________________________

* Rentgenogramy zostaną dodane do wpisu w późniejszym czasie – na dzień dzisiejszy nie mam możliwości ich opublikowania

Za jakość fotografii w tym wpisie przepraszam – wyjątkowo nie byłem zaopatrzony w mój sprzęt.

Piotr Zając
realgarblog.com

TEREN: ŁĘTOWE cz.2 – W gumiakach na diamenty

Środek stycznia tego roku był niczym kwiecień – temperatura 18oC a w powietrzu unosił się intensywny zapach wiosny. Skoro nie ma przerwy zimowej trzeba skorzystać z okazji i wyruszyć w teren.
Po raz kolejny postanowiłem odwiedzić okolice Mszany Górnej i wieś Łętowe.


Okolice Kasiny Wielkiej

Tym razem szukając okazów kierowaliśmy się w dół potoku Łętówka, aż do ujścia w Mszance. Poszukiwanie „diamentów” (odm. kwarcu) jest dosyć trudnym zadaniem i trzeba mieć wprawione oczy by wiedzieć, w jakich skałach należy się ich spodziewać. Generalnie występują one w drobnoziarnistych piaskowcach; spękanych z licznymi żyłkami kalcytu i dużą zawartością substancji organicznej (dolny kompleks warstw krośnieńskich jednostki dukielskiej okna tektonicznego Mszany Dolnej). Im ciemniejsze i bardziej spękane piaskowce tym lepiej. Oczywiście Łętowe to prócz kwarcu również dobrze wykształcone szczotki kalcytu, których jest tu naprawdę mnogo.


Powierzchnia piaskowca pokryta kryształami kalcytu Czytaj dalej

TEREN: SUDETY – Po dwóch stronach granicy cz. 2

Dalszy ciąg relacji z wycieczki po sudeckich lokalizacjach.

ZAGÓRZE ŚLĄSKIE – JEZIORO LUBACHOWSKIE
Dolnośląskie, Polska

Okolice tamy w Lubachowie znane są z występowania tzw. pegmatytu kordierytowego. Jak podaje literatura obfituje on w słupkowe, ciemnoniebiesko-szare kryształy kordierytu, oraz nieprawidłowo wykształcone ziarna wielkością dochodzące nawet do 8 cm. Pegmatytu należy szukać po zachodniej stronie jeziora zaporowego. Ma on kształt prawidłowej soczewki (długość ok. 2,3 m) przecinającej wkładkę serpentynitów w gnejsach (Kryza 1977). Oprócz kordierytu w pegmatycie natrafić można także na rutyl, andaluzyt, apatyt, granat, turmalin (schörl) i łyszczyki. Niestety obszar jeziora jest dosyć rozległy i trzeba spędzić dużo czasu by móc zdobyć okazy lepszej jakości. Nam nie udało się tego dokonać, chociaż znaleźliśmy tzw. pinit czyli pseudomorfozy po kordierycie (przemiana w kierunku minerałów łyszczykowych).


Zapora wodna w Zagórzu Śląskim


Jezioro lubachowskie


Skały na północnym brzegu jeziora

  Drobne kryształy Pinitu

Kordieryt pochodzący z Zagórza śląskiego.
Okaz pozyskany z wymiany kolekcjonerskiej w 2017 roku

Dalsza część wyprawy to już czeskie lokalizacje.
Czując niedosyt granatów po Lubachowie, postanowiliśmy odwiedzić okolice Žulovej, słynące wśród kolekcjonerów z pięknych okazów hessonitu.

Pola makowe w drodze do Žulovej

ŽULOVÁ – BOŽÍ HORA
Jeseník, Kraj ołomuniecki, Czechy

Niesamowita lokalizacja, chociaż podejście może być męką (z początku idzie się drogą krzyżową – „Boża Góra”). Miejsce występowania ogromnych ilości granatów (Hessonit, odmiana grossularu), których poszukiwanie ogranicza się wyłącznie do schylania po kolejne, pojedyncze kryształy z podłoża. Tutejsze okazy charakteryzują się brunatno-czerwoną barwą i intensywnym tłustym połyskiem, często odznaczając się wysoką jakością. Niestety, pięknie wykształcone kryształy bywają obite lub spękane, nie przekraczając przy tym wielkości kilku centymetrów. Samo szukanie w „lesie” granatów sprawia ogromną przyjemność, nie męcząc przy tym wcale. Mnogość okazów jest tak znaczna, że spędzając na miejscu 2 godziny, można bez problemu nazbierać siatkę granatów (oraz innych minerałów, bo występuje tu także wezuwian, epidot i kwarc).

Widok na Kościół św. Józefa w Žulovej


Kierunek Boží hora


Błądząc w Žulovej

 Leśne odkrywki


Liczne granaty w podłożu

Pokazówka w terenie to podstawa dobrych poszukiwań

Kryształy hessonitu:


 Wezuwian

VÁPENNÁ – ŁOM JANA VYCPÁŁKA
Jeseník, Kraj ołomuniecki, Czechy

Nieczynny kamieniołom granitu im. Jana Vycpáłka.
Nadkład granitów stanowi strefa przeobrażonych kontaktowo skał węglanowych w której licznie występują kryształy granatów (podobnie jak w Žulovej hessonit, odmiana grossularu). Eksploatując bezpośrednio w luźnym materiale bez problemu natrafia się co chwila na dwunastościany rombowe hessonitów. Okazy które można tu znaleźć przekraczają nawet 10 cm wielkości, chociaż regułą jest, że im większy kryształ, tym bardziej matowy, skorodowany i spękany. Podobnie jak w Boží horze prócz granatów natrafić tu można także m.in. na wezuwian, epidot i kryształy kwarcu i kalcytu


Widok na północną ścianę

Pozostałości zabudowań zakładu

Odkrywki powyżej nadkładu granitów


Kryształ granatu w luźnym materiale

Kryształ grossularu o wyraźnych ścianach


Kilkucentymetrowy kryształ hessonitu


Powyższy okaz po wypolerowaniu


Kryształ o widocznym wysokim połysku


Łupek łyszczykowy z licznymi granatami. Noga robi za skalę 🙂


Mycie granatów czyli atak na wodę


Niewątpliwie jeden z najpiękniejszych okazów tego dnia


Mniejszy ale równie piękny, o nieco ciemniejszej barwie

ZLATÝ CHLUM
Jeseník, Kraj ołomuniecki, Czechy

Ostatnia ze zdobytych lokalizacji. Niestety zabrakło trochę sił i czasu. Znaleźliśmy płytę łupka łyszczykowego z almandynami słabej jakości (płyta wielkości ok. 1 m)
i tym samym potwierdziliśmy występowanie almandynów, chociaż należałoby tu spędzić znacznie więcej czasu.


W kierunku wieży widokowej


Widok z wieży widokowej


Łupek łyszczykowy z almandynami

Pierwsza część wpisu na stronie: SUDETY – Po dwóch stronach granicy cz. 1 

Piotr Zając
realgarblog.com

TEREN: SUDETY – Po dwóch stronach granicy cz. 1

W czerwcu 2014 roku, z grupą przyjaciół wybraliśmy się na geoturystyczną wycieczkę po rejonie Sudetów. Naszym celem było oczywiście zdobycie nowych okazów do kolekcji i poznanie wcześniej nam nieznanych miejsc. Wpis nosi nazwę „Po dwóch stronach granicy” ponieważ odwiedziliśmy zarówno polskie jak i czeskie lokalizacje. Muszę przyznać że była to jedna z najintensywniejszych i zarazem najciekawszych wypraw terenowych – dzięki dobremu przygotowaniu udało nam się zrobić wiele miejscówek. Oczywiście okazy też były zacne, o czym przekonacie się czytając relację 🙂

JEGŁOWA 
Dolnośląskie, Polska
Naszym pierwszym punktem wycieczki była Kopalnia Łupka Kwarcytowego Jegłowa:

Miejsce znane przede wszystkim z występowania dużych ilości kryształu górskiego. Pojedyncze, automorficzne kwarce bez trudu można znaleźć w masie kaolinowej zalegającej równolegle do powierzchni ławic łupków kwarcytowych, bądź wypełniającej w nich szczeliny. Niestety na skutek ruchów tektonicznych znajdywane kwarce są najczęściej silnie spękane lub połamane. Ciężko o nieuszkodzony monokryształ dobrej jakości, a znajdywane okazy są zwykle niewielkie. W Jegłowej bywały jednak kwarce godnych rozmiarów, a największy do tej pory opisany kryształ miał długość 20 cm i szerokość 5 cm. Wewnątrz kryształów występują także drobne inkluzje gazowociekłe, a nawet inne minerały takie jak: kaolinit, granaty, miki, hematyt, turmalin i anataz (rzadko!).
Obiektem eksploatacji zakładu jest wcześniej już wspomniany łupek kwarcytowy. Jest to skała o białej bądź jasnoszarej barwie stanowiąca wysokiej jakości materiał ogniotrwały (aktualnie eksploatowany jest na potrzeby przemysłu i ogrodnictwa). Prócz łupków kwarcytowych obecne w wyrobisku są także łupki kwarcowo-serycytowe i serycytowe. Na powierzchniach złupkowania pierwszych dwóch często występują drobne czarne turmaliny, tzw. szerle.


Widok na kamieniołom w Jegłowej



Dzikie odkrywki po południowej stronie kamieniołomu


Kwarc – kryształ górski


Łupki kwarcytowe

Kopalnia Łupka Kwarcytowego Jegłowa

Drobne turmaliny (szerl) w łupku kwarcytowym

GROMNIK KOŁO ROMANOWA
Dolnośląskie, Polska

Mieliśmy informację, że w niewielkim odsłonięciu pegmatytu na górze Gromnik (od strony wsi Romanów) znaleźć można minerał columbit. Występujące tam kryształy mają mieć wielkość ok. 5-6 mm. Po przeciwnej stronie wzniesienia można znaleźć również kryształy berylu wielkości około 1 cm. Niestety informacje te nie zostały przez nas potwierdzone.


Wieża widokowa na szczycie Gromnika

WZGÓRZE STRACH, KOŹMICE
Dolnośląskie, Polska

Nieczynny kamieniołom granodiorytu nieopodal Koźmic. W tamtejszym pegmatycie znaleźć można rzadkie minerały, m.in. ilmenit, epidot, tytanit, allanit i gadolinit. Okazy z tego miejsca nie posiadają szczególnych walorów kolekcjonerskich, stanowiąc raczej ciekawostkę ze względu na ich rzadkie występowanie. Zmetamiktyzowany gadolinit występuje w formie drobnych soczew blisko kontaktu z mylonitami.

Kamieniołom na wzgórzu Strach

Poniżej fotografie niektórych ze znalezionych okazów.
Pierwszy z minerałów to allanit-(Ce) zawierający mikro inkluzje torytu. Próbki minerału zostały poddane badaniu homogeniczności rozkładu pierwiastków metodą EPMA z zastosowaniem mikrosondy rentgenowskiej. Uśredniony wynik analizy dla Allanitu-(Ce) wyniósł: [wt. %]: SiO2 – 32,40; TiO2 – 0,78; ThO2 – 3,66; Al2O3 – 15,93; Fe2O3 – 6,39; Y2O3 – 0,11; La2O3 – 4,67; Ce2O3 – 8,31; Pr2O3 – 0,64; Nd2O3 – 2,15; Sm2O3 – 0,17; MgO – 0,69; CaO – 12,73; MnO – 0,69; FeO – 9,32; H2O – 1,62.


Gniazda allanitu-(Ce) w pegmatycie, in situ


Wyodrębniony ze skały pegmatytowej allanit-(Ce) 

Niektóre z przywiezionych okazów allanitu


Epidot


Jedyny znaleziony okaz tytanitu

SZKLARY
Dolnośląskie, Polska

O Szklarach chyba nie ma sensu się zbytnio rozpisywać; dawna kopalnia i huta niklu działająca w latach 1890 – 1982 (huta od 1901 r.). Miejsce masowo odwiedzane przez kolekcjonerów, którzy znają je z występowania takich minerałów jak: opal, chalcedon, chryzopraz, magnezyt, chryzotyl, antygoryt, pimelit, garnieryt itd. (pełna lista na mindat). Tym razem wpadliśmy do Szklar dosłownie na kilkanaście minut. O okazy zawsze tu łatwo, zebraliśmy więc kilka większych brył białego chalcedonu, sardu, magnezytu i ruszyliśmy dalej.

Komin dawnej Huty w Szklarach


Chalcedon


Żyły magnezytu

Płyty gnejsowe w pobliskim zakładzie kamieniarskim:

LUBACHÓW GÓRNY
Dolnośląskie, Polska

Interesujące nas odsłonięcie zlokalizowane jest poniżej mostu w Lubachowie, tuż obok granicy z Bystrzycą Górną. Występuje tam bardzo ciekawa skała, tzw. hornblendyt apatytowy będący najstarszą skałą magmową w Polsce. Wśród jawnokrystaliczych kryształów hornblendy tkwią bezkształtne zielone skupienia apatytu. Kilkaset metrów dalej po przeciwnej stronie odsłonięcia z hornblendytem znajduje się niewielka odkrywka piribolitu z drobnymi granatami (pirop).

Odsłonięcia skalne pod lubachowskim mostem

Hornblendyt apatytowy in situ


Znalezione okazy hornblendytu apatytowego



Słabo widoczne odsłonięcie z piribolitem (za drewnianym ogrodzeniem)


Piropy w piribolicie

Ciąg dalszy wpisu na kolejnej stronie: SUDETY – Po dwóch stronach granicy cz. 2 

Piotr Zając
realgarblog.com

TEREN: KOPALNIA SOLI WIELICZKA – Trasa górnicza cz. 2

Tak jak obiecałem zamieszczam z małym opóźnieniem drugą część fotorelacji z wycieczki do Wieliczki. Muszę jednak dorzucić małe sprostowanie; wybrałem się do kopalni po raz drugi (nie jest to ten sam wypad). Tak się zdarzyło, że udało mi się zapisać na dzień otwarty, dzięki czemu miałem możliwość darmowego zwiedzania trasy górniczej. Oczywiście nastawiłem się przede wszystkim na znalezienie okazów i w tej kwestii muszę przyznać, że miałem dużo szczęścia – wycieczka tym razem odbywała się znacznie szybciej niż poprzednia. Być może ze względu na darmowe zwiedzanie pominięto też kilka elementów, które były poprzednio bardziej rozwinięte. W każdym razie jest szansa, że to nie koniec ze zwiedzaniem Wieliczki. Obiło mi się ostatnio o uszy, że najprawdopodobniej będę miał okazję obejrzeć z bliska Kryształowe Groty. Jeśli tylko się uda, to kolejna relacja będzie właśnie stamtąd!




Makieta trasy


Wcześniej już wspominana „unijna winda”

Wykwity solne



Zaplatanie lin

Halit kalafiorowaty


Złoże bryłowe


Mur solny


Rynna odwadniająca

Ukotwienie ścian



Karta strzałowa





Żelazna szyna z XIX wieku


Transport urobku

Makieta kieratu



Widok na niedostępną komorę



Na zakończenie skok przez skórę

Niektóre ze znalezionych okazów:



„Włosy świętej Kingi”
Wielkość okazu: 127×72 mm


Anhydryt
Wielkość okazu: 114×54 mm


Anhydryt 
Wielkość okazu: 60×38 mm


Halit włóknisty
Wielkość okazu: 71×52 mm


Halit włóknisty 
Wielkość okazu: 48×22 mm


Sól bryłowa zielona
Wielkość okazu: 86×56 mm

W ramach uzupełnienia wpisu dorzucam kilka wcześniej niepublikowanych fotografii, które wykonałem będąc na jeszcze jednej wycieczce w Kopalni. Kilka lat temu miałem możliwość zrobienia trasy po najniższych, niedostępnych dla turystów poziomach i to właśnie z tej wycieczki pochodzą moje najlepsze okazy, które zdobią kolekcję.


Schodzenie w dół było bardzo przyjemne…znacznie mniej zabawne było wychodzenie do góry i to jeszcze z okazami w rękach

Kilkumetrowe solne stalaktyty

Strop przepięknie „zarośnięty” przez solne nawisy


Podobnie jak na fotografii powyżej, z tą różnicą że korozja
metalowej siatki rdzawo zabarwiła halit


Piękne formy powykrzywianych, przekrystalizowanych halitowych nacieków.
Warto zwrócić uwagę na „choinkowe” formy krystalizacji, szczególnie na ich końcach

Jak wyżej

Czysty biały halit jest piękny ale te rdzawe, przesycone barwą też mają swój urok


Sól radzi sobie wszędzie – ciekawa krystalizacja na łańcuchu

Przegląd przez kilka ciekawszych zdobytych okazów:

Powyżej fotografie okazu na którym mi najbardziej zależało i równocześnie który wymagał ode mnie najwięcej uwagi i wysiłku. Wychodząc po drabinach trzymałem go cały czas w ręce, uważając żeby tylko nie uderzyć nim o coś. Na szczęście podróż przetrwał w całości, chociaż z drobnymi uszczerbkami.
Fotografia wykonana zaraz po przywiezieniu do domu. 

Halitowa „choinka”

Przekrystalizowany naciek o lekko rdzawym zabarwieniu

Najlepszy z przywiezionych okazów halitu. Wysokość 28 cm

Krystalizacja na wierzchołku nacieku

Piotr Zając
realgarblog.com

TEREN: KOPALNIA SOLI WIELICZKA – Trasa górnicza cz. 1

Pierwsza część fotorelacji z trasy górniczej w Kopalni Soli w Wieliczce. Pierwsza, ponieważ tak się składa, że będę miał możliwość po raz kolejny wybrać się pod ziemię i skorzystać z okazji by uzupełnić wpis o kolejne fotografie z trasy. Mam również nadzieję, że ponownie uda mi się znaleźć tzw. „włosy św. Kingi”, bo okazy z poniższych fotografii niestety nie przetrwały drogi powrotnej 🙁

Kopalnia Soli Wieliczka – Trasa górnicza cz.1

Muszę przyznać, że nasza ekipa miała ostatnio szczęście. Mateusz wziął udział w konkursie „Z Trybuną Górniczą za trzy dychy do Wieliczki” i wygrał 3 bilety na trasę górniczą w Kopalni Soli Wieliczka. Była to szansa nie tylko na zwiedzanie trasy górniczej, która normalnie kosztuje 66 zł od osoby (z opłatą za fotografowanie), ale i okazja na wspólny wypad, co niestety zdarza się bardzo rzadko. Wieliczka to przecież ponad 700 letnia, wpisana na listę UNESCO słynna kopalnia soli będąca skarbem dziedzictwa i kultury Polski, więc prędzej czy później musieliśmy zebrać materiały do napisania artykułu o tym wspaniałym miejscu. Okazja się nadarzyła, więc na razie prezentuję jedynie skromną fotorelację – drobny urywek tego, jakie atrakcje czekają w wielickich podziemiach.


Szyb Regis, najstarszy istniejący w Wieliczce szyb górniczy


Wygrane bilety


Legitymacja uprawniająca do odebrania wyposażenia górniczego

Trasa górnicza w Wieliczce skierowana jest przede wszystkim do osób szukających nowych wrażeń w Kopalni, znających już wcześniej trasą turystyczną. Nie należy jednak brać zbyt dosłownie samej nazwy; nie będziemy oczywiście zajmować się bezpośrednio eksploatacją złoża. Co prawda każdy turysta ma przedzielone zadanie (mierniczy, mapowy, cieśla itd.), jednak zabieg ten ma na celu wyłącznie urozmaicenie nam pobytu pod ziemią. Na poziom Bono zjeżdżamy nowiutką windą jakby dosłownie przeniesioną z centrum handlowego, dając nam tym samym pewien obraz dalszych wydarzeń. Trasę mogą zwiedzać dzieci w wieku od 10 lat, więc wycieczka musi być dostosowana pod każdego turystę. Są jednak pewne elementy które spodobają się nawet zbyt dużo wymagającemu geologowi. Można bez jakichkolwiek problemów pozbierać sobie okazów, a na trasie natkniemy się od masywnych brył halitu, przez lekko błękitne anhydryty, aż po włosy św. Kingi.


Mateusz z planem poziomu Bono


Halit na drewnianych kasztach

Halit pokrywający kopalniane ściany